Będę szyła, dopóki starczy środków i sił
Pani Edyta od ośmiu lat prowadzi niewielką pasmanterię przy ulicy 1 Maja w Elblągu. Do niedawna spod jej ręki i maszyny do szycia „wychodziły” piękne lalki, maskotki, ozdobne nadruki, czapki, szaliki. Od dwóch tygodni produkcja jest jednak monotematyczna: pani Edyta szyje dla elbląskich lekarzy i pielęgniarek maseczki, a w akcję udało jej się zaangażować sporo osób.
- Nie podejrzewałam, że na mój apel na Facebooku odpowie aż tylu ludzi. Nie ukrywam, że byłam zaskoczona, jak ta moja prośba pięknie się rozwinęła i z jak dużym odzewem się spotkałam. Obecnie albo siedzę przy telefonie i odpowiadam na „maseczkowe” pytania albo przy maszynie i szyję - mówi pani Edyta.
Jak to działa?
- Po prostu daję ogłoszenie na profilu pasmanterii na Facebooku, którego dnia, i o której godzinie wydaję materiały do szycia maseczek, a w kolejnym głoszeniu zapowiadam, kiedy będzie ich odbiór. Potem kierowcy rozwożą je do placówek medycznych, jest to z nimi wcześniej oczywiście uzgodnione - wyjaśnia pani Edyta.
Maseczki trafiły już między innymi do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu oraz Szpitala Miejskiego św. Jana Pawła II w Elblągu. Te bawełniane muszą „odwiedzić” najpierw szpitalną pralnię.
- Potem są sterylizowane w specjalnym autoklawie, następnie każda z maseczek jest pojedynczo pakowana i dopiero trafia do personelu. Bardzo dziękujemy wszystkim osobom, które zaangażowały się w akcję, to dla nas ogromna pomoc - mówi Anna Kowalska, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu.
Już we wtorek (24 marca) do pasmanterii przy ul. 1 Maja trafią kolejne uszyte przez mieszkańców maseczki, a kierowcy rozwiozą je do placówek medycznych. Tego samego dnia, między godz. 11 a 13 mogą do pasmanterii zgłaszać się również osoby, które chciały by przekazać materiały do produkcji maseczek.
- Na początku wszystko co potrzebne do ich szycia kupowałam sama, rozdawałam też materiały, które miałam w pasmanterii. Akcja jednak tak się rozwinęła, że teraz przydaliby się darczyńcy: potrzebna jest bawełna (100 procent, płócienna), tasiemki bawełniane oraz gumki (szerokość do 1 cm). Sytuacja mojej firmy nie jest dobra, tak jak wielu drobnych przedsiębiorców w tym czasie. Ale nie przestajemy szyć!!! Trzeba sobie pomagać - mówi pani Edyta.