Czy część czerwonego szlaku nie podzieli losu odkrytego basenu na ulicy Spacerowej? Możliwe, powalone drzewo na zamkniętej części szlaku leży w poprzek drogi. Teoretycznie może leżeć, przecież jest zakaz wejścia. Po co usuwać? Jeszcze kilka takich drzew i Bażantarnia zmieni się w park narodowy. Oczywiście szlak szybko nie zarośnie, bo mimo ogrodzenia i tabliczki z zakazem wejścia, elblążanie chętnie wykorzystują ścieżki Bażantarni na biegi i spacery, ale robią to na swoją odpowiedzialność.
Szkoda, że Bażantarnia to nie priorytet dla rządzących naszym miastem. Zamknięte kąpielisko miejskie, zagrodzony szlak, na remont nawierzchni tartanowej w miasteczku szkolnym nie ma pieniędzy, a Góra Chrobrego stała się sprawą polityczną. Ponadstutysięczne miasto nie ma nic do zaoferowania na okres letni swoim mieszkańcom.
Elblążanie chętnie odwiedzają pobliski Pasłęk, gdzie w upalne dni można zażyć kąpieli wodnej, a i sporym zainteresowaniem rodziców z dziećmi cieszy się nowoczesny duży plac zabaw. Jednak podkreślić trzeba, że nie wszystkich stać na wyjazd poza miasto, więc wybierają brzegi rzeki, gdzie już niejednokrotnie dochodziło do tragedii. Bardzo dobry pomysł na prima aprilis zaprezentował portEl z plażą miejską przy rzece, lecz to tylko marzenia. Może woda nie jest najlepsza i nie polecam kąpieli, ale piasek, leżaki i piłka plażowa stworzyłyby fajny klimat.
Panie radne i Panowie radni, gdzie mamy latem się ochłodzić, a gdzie pójść na spacer? W czasach, kiedy rozdawnictwo jest na topie, może trzeba uruchomić na czas letni darmowe autobusy do Pasłęka, Kadyn czy Suchacza. Można też powrócić do sprawdzonych metod poprzedniego systemu, zwołać mieszkańców i w ramach czynu społecznego naprawić czerwony szlak.