Wybrany wątek opinii
Mój syn chciał bardzo iść do tej szkoły, ale z małżonką nie zgodziliśmy się na to. Przyszłością dziecka jest dobre wykształcenie, a czym skorupka za młodu nasiąknie. .. .. Dzieciaki teraz by z boiska nie schodziły, zabawa, kopanie itd. , ale kiedyś zabawa się skończy i trzeba będzie zmierzyć się z rzeczywistością. Z rywalizacją nie na boisku, ale z konkurencją na rynku pracy, który nie będzie oceniał ile razy kopnęło się prawą czy lewą nogą ale właśnie wykształcenie. Teraz niech syn się bawi, ale najważniejsza jest nauka.
Do moderacji
Odpowiedz
8
10
@Doran - Tak a pozniej bedzie zapieprzal w korpo kilkanascie godzin, a pozniej umrze i tyle z zycia. Jak zaprogramowany ma byc. Wspolczuje chlopakowi. Trzeba robic to co sie lubi inaczej zycie jest szare i nie ma sensu
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Też to miałem że starymi Teraz w Anglii na lidze niedzielnej pytają się mnie gdzie grałem bo przecież mam to i tamto Ja im mówię że nigdzie bo starzy spelniali swoje ambicje zamiast dziecka
Do moderacji
Odpowiedz
1
0