Wybrany wątek opinii
Niestety nie zauwazylam świątecznego klimatu :(. Wybrałam się na jarmark "nacieszyć oczy"i poczuć świąteczny klimat. Dzisiaj było pochmurno i juz po godzinie 14 było dość szaro i buro. Przy Ratuszu Staromiejskim stał przebrany pan, ktory opowiadał jakies historie o piernikach itp. Wygląd pana nie zachęcał do słuchania - stojąc przy pustym wielkim stole wyglądał jak zmarznięty kat bez maski. Naprzeciw niego stała wielka smutna choinka bez zapalonego oświetlenia. Dobrze, że choć przy stajence było trochę światełek. Dalej było już tylko gorzej. Wystawców może i było kilkudziesięciu ale powtarzali się ci sami wystawiający z kiełbasą, serem, chlebem i czapkami. "Prawdziwych rękodzielników" było jak na lekarstwo. Nie obrażając nikogo ale podmiejskie-wiejskie jarmarki są bardziej klimatyczne niż ten w Elblągu. Smutne to
Do moderacji
Odpowiedz
15
5
Jakiego rękodzielnika stać jest zapłacić za stoisko 3m ok.200 zl. Zarobi tyljo chinczyk ...
Do moderacji
Odpowiedz
3
1
Mój komentarz i tak był już długi i nie napisałam o tym, ale prawda jest taka, że niestety miasto nie zadbało o miejscowych rekodzielnikow nie dając im zadnego rabatu. 200 zl za stoisko a do tego opłata za prąd ok. 60 zł - czytaj kolorowe światełka przy stoisku, to bardzo duzo. Niestety znając też elbląskiego klienta, który w dużej mierze to ten "cieszący oczy" cięzko jest wystawić się i jeszcze zarobic.
Do moderacji
Odpowiedz
5
2