Wybrany wątek opinii
Jazda rowerem po ulicy w mieście to pewna śmierć. Jeżeli zginie rowerzysta bo zabroniono mu jechać po chodniku to odpowiedzialność zrzucić na policje. Kierowcy aut na przeciwko siebie przy wymijaniu i jednoczesnym ominięciu rowerzysty nie patrzą na tego ostatniego. Często wyprzedzają na żyletki i tak ginie najwięcej rowerzystów. Chodni przy braku ścieżki to azyl dla roweru. Wybieraj, bezpieczna jazdę po chodniku czy śmierć na ulicy ?
Do moderacji
Odpowiedz
8
8
Bzdury piszesz
Do moderacji
Odpowiedz
5
4
Najwięcej rowerzystów ginie jak pędzą 30 - 40 km/h i śmigają po przejściu, a skręcający kierowca auta nie jest wstanie zauważyć pojawiającego się z taką prędkością rowerzysty
Do moderacji
Odpowiedz
1
0