Wybrany wątek opinii
Takie tam przemyślenia po nocy. W scenie zbiorowego gwałtu, zgasiłbym światło żeby pracowała wyobraźnia widza. Niestety otrzymujemy dość niezgrabną, raczej rozpraszającą gimnastykę. W ostatniej można by było użyć cięższego kalibru. Macie dobre nagłośnienie. Powinno być uderzenie, burza dźwięku, widz ma być wbity w fotel a nie jakieś wystrzały z kapiszonów. Pozdrawiam i gratuluję jeszcze raz, brawo, jak pisałem wcześniej spektakl podobał się. Mam pewne obawy co do frekwencji ale życzę 100 spektakli.
Do moderacji
Odpowiedz
3
0
@redrum - Podzielam zdanie dotyczącej sceny zgwałcenia, szczególnie że siedziałem blisko sceny. Rozumiem, że ograniczenia czasowe i ludzkie wpływały na tempo narracji w porównaniu do oryginału von Triera i wymusiły pewne zabiegi. Tym niemniej sposób poprowadzenia zakończenia mnie rozczarował, szczególnie że jest to moment kluczowy i zamykający sztukę. "Przemiana" Grace jest nienaturalna w kontekście jej jeszcze przed chwilą wyrażanego stanowiska co do ludzi i w mojej ocenie (bazujac na oryginale) jest zbyt prosta, co wynika ze skrócenia rozmowy z liderem ścigających ją "gangsterów" nie pozwalając na wydobycie, uwypuklenie i uwiarygodnienie przemiany. Również końcowa sytuacja z Tomem i matką dzieci jest tylko zarysowana. Ale to, rzecz jasna, subiektywne odczucie. Całość spektaklu, w tym scenografię (trochę żal tych jabłek :) ), grę aktorską, udźwiękowienie itp. oceniam w skali na 10 - na mocne 8.Gdybym nie znał oryginału, to nawet mocne 8.5.Polecam, choć z zastrzeżeniem by nie zabierać dzieci.
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
@marr - Lepiej bym tego nie ujął.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0