Wybrany wątek opinii
Jakiś czas temu byłam na weselu. Gosc, którego wcześniej nie znałam. warszawiak, kulturalnie poprosił, aby współbiesiadnicy zdradzili swoje przekinania polityczne. Nie chciał siedzieć przy jednym stole ze zdrajcami Ojczyzny, konfidentami itp. , albowiem cyt:patriotyzm wyssał z mlekiem matki. Ile on się naopowiadał o swoich patriotycznych przekonanich i dokonaniach, ale tylko do godz. 21.Później trzeba było go ZANIEŚC do pokoju. Obawiam się, że w naszym kraju słowo patriotyzm i w czynach iw mowie najwięcej znaczy" po kieliszku".
Do moderacji
Odpowiedz
1
3
@babunia - a ja babuniu, w ubiegła niedzielę jechałam autobusem do mamusi na obiad, podróż tę sielską zakłócał mi mocno "wczorajszy" 60latek po drinku. .. wyzywał wszystkich rządzących oraz ewentualnych ich sprzymierzeńców, siedzących w tymże autobusie, zarzucając ciemnogród i średniowiecze. Jego monolog był nudny, wulgarny, pseudo inteligentny i głośny. Gdy poprosiłam aby się uciszył zaczął krzyczeć, że jestem jehówką albo moherowym beretem. .. Poprosiłam kierowcę aby zdyscyplinował bohatera, spytałam wprost ile drinków za dużo wypił:)Wyglądał na emerytowanego policjanta, ten argument jego przekonał i wysiadł z naszego niedzielnego busu;) Głupich nie sieją, sami się rodzą!
Do moderacji
Odpowiedz
2
0
@babunia - Zaznaczam, że nie byłam po kieliszku a stanęłam w obronie innych pasażerów i swoim własnym, a nawet w obronie polskiego rządu. No widzisz babuniu, bo to chodzi o to aby mieć kręgosłup moralny na swoim miejscu.
Do moderacji
Odpowiedz
2
0