Wybrany wątek opinii
Na skrzyżowaniu Bema z Kościuszki Kilka lat temu osobówka przywaliła w karetkę na sygnałach która wjeżdżała od Mickiewicza na czerwonym. Byłem świadkiem bo stałem na światłach. Młody jechał w stronę Łęczyckiej. Karetka na skrzyżowanie wjechała całkiem ostrożnie, prędkości nie było. Młody przywalił w tylny lewy narożnik karetki a ta przewróciła się na bok. Ten samochód też pojawił się nagle. Ja słyszałem karetkę na długo przed dojazdem do skrzyżowania. Szkolenia na kierowców w naszym kraju są do dupy, To maszynka do zarabiania pieniędzy. Pamiętajmy też o tym że przepisy przepisami, ale należy na drodze też przewidywać. Dla krytykujących kierowcę karetki życzę wam abyście nigdy nie czekali za długo na przyjazd karetki gdy będzie uchodziło z was życie
Do moderacji
Odpowiedz
21
7
Kupno prawda ja jezdzie bez prawka i jakoś nie spowodowalem wypadku
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
Oczywiście różne są sytuacje, ale zawodowy kierowca wie doskonale kiedy może pakować się przez skrzyżowanie na czerwonym, czyli wtedy gdy widzi że wszyscy go widzą!!!
Do moderacji
Odpowiedz
2
2
Prawde piszesz, było to w sobotni lub niedzielny poranek, astra biała + karetka, karetka przewróciła się na bok z pacjentem w środku. I tak jak piszesz auto uprzywilejowane praktycznie się zatrzymało i ruszyło (na czerwonym), młody chłopak jechał szybko i z muzyką głośną. Mam nawet gdzieś zdj. z tego wypadku.
Do moderacji
Odpowiedz
3
1