Wybrany wątek opinii

Oczywiście, że pieszemu, który bierze udział w wypadku powinnisprawdzać trzeźwość. Piesi panoszą się jak święte krowy- nie tylko ci nietrzeźwi zresztą. Przechodzą bo im się należy i nawet nie się nie rozejrzą. Nie potrafią pojąć, że w starciu z ponad tonowym samochodem nie mają szans. No ale włażą na tą jezdnię...
(2016.02.01)
Jak już zauważyłeś - przechodzą, bo im się należy, a wy przejeżdżacie, mimo że wam nie wolno. I kto tu się panoszy jak święta krowa?
(2016.02.01)
W innych krajach europejskich auto zatrzymuje się i przepuszcza pieszych a nie jedzie dalej nawet jak stoją na przejściu , w tym kraju trzeba wymuszac przejście bo żaden się nie zatrzyma! . Ale kraj to obyczaj nam daleko do Europy !!!!!
Mixy (2016.02.02)
Żadnych zasad wchodzenia na przejście! Włażą jak cielaki, strach jeździć, bo nie wiesz kiedy ci jaśnie przechodzień wtargnie przed maske. A kodeks drogowy wyraźnie określe kiedy można przejść przez jezdnie. Najpierw w lewo potem w prawo potem w lewo i dopiero można, nie prawda? każde potrącenie na przejściu bez swiateł jest wina pieszego. Ot co.
dc (2016.02.02)
poczytaj przepisy to będziesz wiedział kiedy wolno przechodzić. Kobieta za brak wiedzy zapłaciła zdrowiem.
złodziej (2016.02.02)
Poczytajcie lepiej, kiedy kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa, bo to wam też słabo wychodzi.
(2016.02.02)
Pieszy nie ma świateł, nie jest widoczny jak jest ubrany na ciemno i jest ponuro. Jeżeli by sie upewnił, że nie nadjeżdża pojazd to by nie było potrącenia. Najgorsze jest to, że zawsze winny jest kierowca auta, dlaczego? Dlatego- bo ma ubezpieczenie, a pieszy niema. Ot cała prawda. I prosze nie dawać minusów, nie ładnie.
dc (2016.02.02)
jak to, nie wiesz dlaczego winny jest kierowca, który na przejściu dla pieszych potrąca człowieka?!?! bo nie zwolnił przed przejściem i nie upewnił się, czy czasami tam nie ma pieszych, bo wyobraź sobie, coś takiego jak "pieszy" jest również uczestnikiem ruchu, a już na oznakowanym przejściu zdarz się dość często
cornick (2016.02.03)
Skoro nie wiesz, dlaczego winny jest kierowca, to oddaj prawo jazdy. Chyba, że go nie masz, to zgłaszam sprawę na policję.
(2016.02.03)
Powrót do komentarzy