Wybrany wątek opinii
Dla mnie to normalka byla. Wczesne lata 90te. Mama podpita (nowego taty szukala :) ), ja w jakims wozeczku, potem nowy tata, maly braciszek. Ja 7 lat, opiekowalem sie bratem czasami, a rodzice sobie pili. W domu albo gdzies tam chodzili. Nikomu nic sie nie stalo. Zawsze jak cos to sie do sasiadki poszlo, w razie stracha jakiegos. A teraz to sasiadki, k#$#y, donosic tylko na psiarnie umieja.
Do moderacji
Odpowiedz
0
5
to nie zazdroszczę rodziny :) patologia patologi broni
Do moderacji
Odpowiedz
2
0