Wybrany wątek opinii

SZKOLENIE w Olimpii jest właściwe, bo nikt nie naciska na dzieci za wszelką cenę na wynik. Bardziej rodzice cisną swoje dzieci. Obserwuje z boku i widzę system holenderski (zabawa, technika, a na końcu wynik) potrzeba kilku lat dopiero od kilku miesięcy to sie zmieniło. Co za sztuka ściągnąć 10-12 chłopaków i cos ugrać, a nie miec swoich. Lepszy nizszy wynik swoimi niż armia zaciężna w dzieciach i młodzieży.
(2015.05.12)
Co ty kolego mówisz o właściwym szkoleniu. Mój syn gra w roczniku 2007 i gdzie nie pojadą tam dostają baty. Nie mówię tu o dużych miastach ale o mieścinach kilkutysięcznych. Rozumiem Trener ma obowiązek przyjąć wszystkich którzy chcą spróboiwać swych sił, ale jak dziecko nie potrafi biegać nie mówic juz o kopnięciu piłki to sory nie ta dyscyplina a i trener nic nie może zrobić bo prezesa gówno to interesuje, ważne że płacą składki. Niestety bądzie tak póki nie zrobimy chociaż małej selekcji i nie podzielimy dzieci na dwie grupy ( kolejny problem brak 2 trenera).
B.K. (2015.05.12)
Obserwator ma trochę racji, dzieci mają się bawić piłka, wracać szczęśliwe do domu a z tego co można zaobserwować na takich turniejach to jest oranie psychiczne biednego chłopca. W większości wygrywają drużyny preferujące siłowe rozwiązania. Myślę że na tym etapie szkolenia ( jak napisałeś dzieci 7-8 lat ) ważniejsza jest technika, kontrola piłki niż mocne uderzenie. W wieku juniora pójdą na siłownie i się wyrówna, taktyki też będą się uczyć jak zaczną grać na dużym boisku. Tak więc TATO daj dziecku trochę wolności, radości z gry i spotkania się z kolegami.
teżtata (2015.05.12)
Dostajecie baty bo dwóch najlepszych chłopców z Waszego rocznika gra w pierwszym składzie 2006.Pozdrawiam
A.T (2015.05.16)
NIe, TENER daje pograć wszystkim. I tu chwała mu za to, a rodzice - trochę spokojniej, bez napinki jeszcze będą wygrywać i nie raz przegrywać
(2015.05.16)
Powrót do komentarzy