Wybrany wątek opinii
Ten basen był zbyt wielki, dlatego nie wytrzymał do naszych czasów. Każdy litr czy m3 wody z miejskich wodociągów sporo kosztuje. Gdyby z niego teraz (np. za rok) odciąć w poprzek pasek o powierzchni 1/5 tego co kiedyś, otoczyć murkiem i normalnie przystosować do pracy jako basen otwarty letni, to by się sprawdził. Obecnie nie ma w Elblągu gdzie latem na świeżym powietrzu popływać. Młodzież pływa gdzieś na dzikich kąpieliskach ryzykując utonięcie. Wiele mniejszych miast z mniejszym budżetem poradziło sobie z tym. Więc gdzie giną pieniądze w Elbągu? Może za dużo się buduje drogich i ekskluzywnych obiektów a później nie ma środków na te zwyczajne.
Do moderacji
Odpowiedz
5
3
A pozostałą część można przerobić na jeziorko. Można podłączyć niewielkim kanałem od przepływającej niedaleko rzeczki (dopływ i odpływ do tej samej rzeczki) i ilość wody poniżej tego punktu w rzeczce była by taka sama. W jeziorku mogłyby pływać sobie kaczki czy łabędzie, a wokół byłyby ścieżki spacerowe, a obok także działki do wydzierżawienia na małe pawilony gastronomiczne w stylu przyjaznym dla takiego parku. Nie mówię, że już zaraz, ale stopniowo rok po roku ten pomysł można by realizować. Bo w jeden rok jest zbyt dużo innych wydatków.
Do moderacji
Odpowiedz
4
3
Można w łatwy i tani sposób oczyszczać przepływającą wodę. Trzeba tylko wykorzystać pewne procesy naturalne. Znają je akwaryści. Taki strumyk wody trzeba by przepuścić przez kilka warstw żwiru - najpierw grubego, później średniego i dalej drobno-ziarnistego. To oczyszcza z zanieczyszczeń fizycznych (muł) oraz biologicznych (żyjące w żwirze bakterie redukują związki azotu). Aby pozbyć się zanieczyszczeń chemicznych trzeba by jeszcze warstwę węglową (węgiel aktywny stosowany w różnych filtrach np. w maskach przeciwgazowych, filtrach akwariowych, tabletkach na zatrucia itp. - dość tani; można o nim poczytać na Wikipedii). Po czymś takim woda by była prawie zdatna do picia, czysta jak kryształ. Można by z jakiegoś pomostu obserwować ryby pod wodą oraz inne podwodne zwierzęta i rośliny. Wokół jeszcze parę ładnych krzewów i ławek i to by była niezła atrakcja miasta. Coś takiego może spowodować, że ktoś sobie pomyśli, po co mieszkać w takim dużym i hałaśliwym mieście jak Gdańsk. W Elblągu jest też ładnie, i to spokojniej. W dodatku sporo taniej jeśli chodzi o nieruchomości. A do Gdańska niedaleko. (za kilka lat doczekamy się ekspresówki na S7).
Do moderacji
Odpowiedz
8
1
przecież w tym basenie była woda z rzeki a nie z wodociągów, jak widzisz mimo to koszt utrzymania był zbyt duży, chociaż tak naprawdę powód zamknięcia był inny. .. .
Do moderacji
Odpowiedz
8
0