Wybrany wątek opinii
w dzisiejszych czasach mało kto umie się dogadać, żyjemy w jednym wielkim konflikcie biznesowym, partnerskim, społecznym i zawodowym będzie tylko gorzej, ale pogadać zawsze można
Do moderacji
Odpowiedz
10
1
Może przyjdź i ty, błyśniesz swoimi przemyśleniami.
Do moderacji
Odpowiedz
1
7
Cięta riposta -:)
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Nie masz racji - konflikt to naturale środowisko człowieka od zawsze. A - negocjacje w biznesie to oczywisty dowód na błąd oferenta. Prawidłowo rozpoznane potrzeby u sytuacja daje taką ofertę którą odbiorca przyjmuje bez negocjacji i uznaje że to bardzo dobry dil. Negocjacje to dowód że coś w ofercie nie zatrybiło jak należy
Do moderacji
Odpowiedz
1
5
Po co ? Organizatorzy tworzą kontent dla realizacji swoich celów - biznesowych. Przemyślenia innych niż "zaproszone" osoby mogą zniweczyć cel ewentu. Przetłumaczyć to na pałeczki i łabądki ?
Do moderacji
Odpowiedz
0
4
@MariuszLewandowski-Fc - I tu się zgodzę z Panem Mariuszem, tego typu eventy czy podobne "szkolenia" są dla organizatorów celem samym w sobie, oni dostają wynagrodzenie za to, że coś takiego zorganizują i przeprowadzą, a reszta ich nie obchodzi. To jest taki jeden wielki pic na wodę, taka wydmuszka grantowa, klika wyciągająca publiczne pieniądze. A korzyści z tego nie ma żadnych. Można to przyrównać do sprzedaży garnków czy pościeli na prezentacjach, tylko dla trochę mniej naiwnych.
Do moderacji
Odpowiedz
3
0
Myli się Pan -proponuje oddzielić inwenty dla dla naiwnych od inwentów w zamkniętym gronie ludzi szczebla decyzyjnego. Kiedy zajmowałem się kasami fiskalnymi miałam przyjemność być w takim gronie i na spotkania w Gołebiewskim zapraszano ekspertów z górnej półki a za ich wykłady płacił i Torell i Sharp. Na takich szkoleniach omawialiśmy reale zdarzenia i rozwiązywaliśmy konkretne problemy sieci dilerskiej w skali całej Polski. Czasami jeszcze coś z tamtych czasów sobie przypominam ale po takim poziome trudno nie śmiać się słuchając opowieści z mchu i paproci czy widząc jaka bredzą niektóry politycy. Mechanizm który Pan opisał w 100 procentach pasuje do sfery organizacji pozarządowych - Dynastia Jachowmowiczów / deugie pokolenie to już dynastia/ doskonale to pokazuje. W biznesie za wiedzę się płaci i to sporo - na takich inwentach można się czegoś nauczyć o ile ma się własną wiedzę i potrafi się czytać miedzy wierszami. Doceniam inicjatywę organizatorów bo potrzebne jest realne biznesowe przedstawicielstwo biznesu a ani cechu ani klastry tej roli nie realizują / poza meblarski, który chyba się lekko sypie / i nie miąłem okazji być na ich spotkaniach natomiast wszystko co się robi w biznesie ma cel biznesowy 0 nawet gdy się na tym traci. Mądry wie gdzie warto stracić a głupi chce na wszystkim zarobić. Dla mnie to najlepszy wyznacznik czy mam do czynienia z przedsiębiorcą czy z dorobkiewiczem.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0