UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Myli się Pan -proponuje oddzielić inwenty dla dla naiwnych od inwentów w zamkniętym gronie ludzi szczebla decyzyjnego. Kiedy zajmowałem się kasami fiskalnymi miałam przyjemność być w takim gronie i na spotkania w Gołebiewskim zapraszano ekspertów z górnej półki a za ich wykłady płacił i Torell i Sharp. Na takich szkoleniach omawialiśmy reale zdarzenia i rozwiązywaliśmy konkretne problemy sieci dilerskiej w skali całej Polski. Czasami jeszcze coś z tamtych czasów sobie przypominam ale po takim poziome trudno nie śmiać się słuchając opowieści z mchu i paproci czy widząc jaka bredzą niektóry politycy. Mechanizm który Pan opisał w 100 procentach pasuje do sfery organizacji pozarządowych - Dynastia Jachowmowiczów / deugie pokolenie to już dynastia/ doskonale to pokazuje. W biznesie za wiedzę się płaci i to sporo - na takich inwentach można się czegoś nauczyć o ile ma się własną wiedzę i potrafi się czytać miedzy wierszami. Doceniam inicjatywę organizatorów bo potrzebne jest realne biznesowe przedstawicielstwo biznesu a ani cechu ani klastry tej roli nie realizują / poza meblarski, który chyba się lekko sypie / i nie miąłem okazji być na ich spotkaniach natomiast wszystko co się robi w biznesie ma cel biznesowy 0 nawet gdy się na tym traci. Mądry wie gdzie warto stracić a głupi chce na wszystkim zarobić. Dla mnie to najlepszy wyznacznik czy mam do czynienia z przedsiębiorcą czy z dorobkiewiczem.

MariuszLewandowski-Fc