Wybrany wątek opinii

Kłaniam się Drodzy Czytelnicy! To nie zwykły transfer - to powrót mesjasza! Ołeksij Prytulak, legenda Olimpii, wraca by trenować młodzież w Akademii. Kto ma wpoić im żółto-biało-niebieski charakter, jak nie on? Aby pojąć ten fenomen, cofnijmy się do 18 maja 2019 roku. „Cud w Toruniu” decydował o naszym ligowym bycie. Ostatnie sekundy, mrok nadciąga, kibice Elany szykują gwoździe do trumny Olimpii. Wtedy w 93.minucie do akcji wkracza Ołeksij. Inni mdleli z presji, on miał lód w żyłach. Z pełnym spokojem uderza, ucisza stadion Elany i daje nam dramatyczne utrzymanie w II lidze. Ta jedna, epicka akcja zatrzymała rotację Ziemi. Kopernik obrócił się w grobie, bo wtedy słońcem toruńskiego układu słonecznego był wyłącznie Ołeksij Prytulak! Teraz nasz bohater wchodzi do szatni Akademii, wysyłając potężny sygnał młodym. Tutaj się nie pęka. Walka trwa do ostatniej sekundy, a cuda, podobnie jak utrzymanie ligowego bytu, potrafią wydarzyć się w 93.minucie! Zwieńczeniem tego niesamowitego meczu był przecież triumf 2:1.Ufajmy procesowi, bo rośnie nam wspaniałe pokolenie. Wspaniałego popołudnia Wam życzę!
Acme Crew (2026.07.21)
@Acme Crew - Tylko ten cud o którym piszesz (18 maja 2019 roku. „Cud w Toruniu”) trwa do dziś i jeszcze jak długo potrwa za nim Olimpia przestanie walczyć o utrzymanie, zamiast walczyć o awans ?
(2026.07.21)
@Acme Crew - Moim zdaniem bardziej by się przydał w okopach na wojnie niż w Olimpii.
Kpt Źbik (2026.07.21)
@Acme Crew - Fajnie powspominać, masz chłopie talent, Słońce Torunia- Olek Prytulak, zrobił w Elanie im dobry zamęt, jak na Batorym wygrana w Kargulach.
Ja tylko raz pociągnął (2026.07.21)
Powrót do komentarzy