Wybrany wątek opinii

Ja najbardziej lubiłem zajęcia na szlifierkach. Tam instruktorem był Pan Jocz. Cały czas zajęty swoimi sprawami. Nastawialiśmy na wymiar szlifowanie wpustów i był spokój. Pamiętam też straszny wypadek jaki się wydarzył na warsztatach wskutek głupich wygłupów z pilnikiem.
(2026.07.18)
Możesz napisać w którym roku był ten wypadek? Czy to na frezarce?
PB (2026.07.18)
Powrót do komentarzy