Wybrany wątek opinii

k... kiedyś sam załatałem 2 dziury płynnym (zimnym) asfaltem, bo już miałem dosyć "czekania" - oczywiście wg. praw Murphy'ego kilka tyg. później pojawiła się ekipa jakiejś miejskiej spółki łatająca dziury (pojawiła się po kilku latach na tej ulicy oczywiście) - załatała resztę dziur... oczywiście na odp... l - czyli NIE CZYSZCZĄC PODŁOŻA (nie pamiętam, czy chociaż jakiś lepik rzucili dla przyczepności) - efekt? Te "moje" amatorskie zaklejone dziury zwykłym asfaltem na zimno wytrzymały dłużej, niż te łatane na gorąco prawie-zgodnie-ze-sztuką przez panów Mieciów z jakiegoś EPGK czy innego miejskiego tworu. JAKOŚĆ.
Wujek_Inwestor (2026.06.12)
@Wujek_Inwestor - Pokaż mi te dziury i twoje inwestycje, a nie załatanie dwóch dziur to twoje szczytowe osiągnięcie.
(2026.06.12)
Powrót do komentarzy