Wybrany wątek opinii
Jak były budowane tzw. "korony elbląga" to nikt nie protestował że niszczą tereny zielone, że zakorkują się ulice nie dostosowane do większej ilości samochodów. Teraz obecnych mieszkańców nagle obchodzi natura, kształt bloków czy większy ruch drogowy. Pewnie że fajnie się mieszka mając widok na miasto, piękne drzewa za oknem ale to jest jednak teren miejski. Zawsze można pomyśleć o przeprowadzce. A skoro deweloper decyduje się na taką inwestycję to zapewne jest zapotrzebowanie na mieszkania. Moim zdaniem ten teren i tak poszedł na zmarnowanie. Na tak dużej działce mogła powstać jednostka straży pożarnej i policji. Byłaby to lepsza lokalizacja niż obecna i planowane.
Do moderacji
Odpowiedz
15
8
A pomyślałeś o tym, że do tej pory budynki były budowane i otoczenie zagospodarowane zgodnie z obowiązującym planem. Teraz też nikt nie miałby podstaw do protestowania gdyby inwestycja zaplanowana była zgodnie z istniejącym planem. Tymczasem inwestor planuje zupełnie coś innego niż zakłada plan. Do tego, inwestycja w planowanym kształcie, będzie miała negatywny wpływ nie tylko na mieszkańców Korony ale i innych okolicznych osiedli i w zasadzie każdego kto będzie musiał udać się w te stronę miasta. Korki będą straszne. Nie muszę chyba dodawać że tuż obok znajduje się szpital wojewódzki i chyba każdy z nas, rzadziej lub częściej potrzebuje udać się w tę część miasta.
Do moderacji
Odpowiedz
8
5
Jak się budowała prestiżowa Korona to nikt się nie przejmował okolicznym blokami, zabudową jednorodzinną. Jedziemy z budową... a teraz skowyt. Niech Wam zrobią te zbiornik, posadzą parę ekstra krzaków, jak wykopią podziemny parking... uuu to już gorzej, zasytanowcie sie o co prosicie. Przeszczają Wam każdy kąt, żule bedą w nim sypiać i pić piwka, będzie fajnie!
Do moderacji
Odpowiedz
4
0
@parking - To nie jest kwestia „bo teraz komuś się nagle odwidziało”, tylko bardzo konkretnej zasady: plan miejscowy to nie sugestia, tylko prawo. Jeśli inwestycja nie jest zgodna z Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, to sprzeciw nie jest żadnym „skowytem”, tylko normalnym egzekwowaniem reguł, które mają chronić wszystkich mieszkańców - także tych, którzy kupowali mieszkania w zaufaniu do tego planu.
Do moderacji
Odpowiedz
7
3
@parking - To nie jest sprzeciw wobec budowy jako takiej, tylko wobec ryzyka przeciążenia konkretnego miejsca, które już teraz może być na granicy wydolności. Kiedyś ta wydolność się kończy.
Do moderacji
Odpowiedz
3
3