Wybrany wątek opinii

Kiedyś w latach 78-88 lubiłem chodzić na treningi Olimpii. Pamiętam jak piłkarze(nie wszyscy) po treningach chodzili na rożno przy basenie na 1 lub 2 browarki. Można było pogadać o odbytych i nadchodzących meczach. Wtedy im to nie przeszkadzało i walczyli w każdym meczu i gryźli trawę.
(2026.03.24)
Wtedy piwo było w zakładach pracy. I nie było w tym nic złego. Ludzie wiedzieli co można, a czego nie.... A sportowcy to byli sportowcy, a nie męty i nieudacznicy. Pod koniec lat 80 ważniejsze się stało czy nieudacznik jest synkiem prezesa spółdzielni i wtedy tatuś załatwiał kopanie w renomowanym klubie że Starego Pola. I tak właśnie zaczynał się upadek sportu w mieście i okolicach.... Wyobraźcie sobie, że później alkoholików i kryminalistę dopuszczano do pracy z dziećmi. I to były te błędy sekcji kopanej....
(2026.03.24)
Powrót do komentarzy