Wybrany wątek opinii

Wole wspominać te dobre chwile z panem Kierno i trenerem Łazarkiem, a było ich niemało i Olimpia potrafiła wtedy zagrać na równi z każdym. Mam to szczęście, że akurat wtedy byłem czynnym kibicem i miałem z tego wiele chwil radości i dumy. I mój śpiew też niósł się ulicami miasta, kiedy fetowaliśmy historyczny awans do drugiej ligi (obecnie pierwsza). Młodość i radość ze spotkań na Agrikola i fajne wspomnienia.
(2026.03.24)
W latach osiemdziesiatych i poczatku dziewięćdziesiątych gdy za strzelenie bramki byl tucznik w prezencie dzialy sie rzeczy wielkie a wódka plynela strumieniami po meczach. Byla grupa bankietowa i domownicy. To byly czasy i te mecze jakies bardziej ciekawe. Znalem sklad Olimpii na pamięć a teraz znam moze dwóch zawodników. I te ksywy Skała Szabelka Losiu Sielu Latawiec Wujo Maciuś Nowogród Kwiatek Zetor Misza Centek Buczek Filon Fijar Piernik Szczur pozniej Byczek Zawadzior Dzejson Góral Boniek Gruby Mlynek Wylup Zoltar Gucio Hyzio Tybur Cebi Jajo Pele Leper Nadol no i wielu innych ale niestety nie pamietam wszystkich
Gonzaloo (2026.03.24)
Powrót do komentarzy