Wybrany wątek opinii
ale ludzie nie chcą pracować. a jak juz przyjdą to na początek życzą sobie wysokich kwot. Pracodawca też takiego delikwenta musi sprawdzić. Bo popracuje miesiąc, dwa (to i tak dużo) a później zwolnienia lekarskie non stop, albo jakieś inne cuda na kiju. Jestem bardzo za docenianiem pracowników ale tych którzy naprawdę pracują i chcą pracować a nie leserów i cwaniaków. A takich teraz najwięcej. Praca jest, kto naprawdę chce i potrzebuje to znajdzie. Ale większości "nie opłaca się" pracować.
Do moderacji
Odpowiedz
1
1
@takatam - Ten kij ma dwa końce. Jeżeli ktoś zmienia pracę, chce zmienić otoczenie, czuje, że w branży można więcej jest brany od ręki. Pracownik i pracodawca proponuje pensję netto i spotykają się pośrodku w miejscu akceptowalnym dla obu stron. Druga strona medalu to zwykłe lenie. Tu się spóźnia, tu kacowe, tu L4.Miesiąc u kadrowej a komornicy pukają i roboty z nim administracyjnej więcej niż zachodu to warte. Wtedy już wiesz, że paraliż pracowniczy przeważa.
Do moderacji
Odpowiedz
0
1