Wybrany wątek opinii
W artykule podano niezupełnie faktyczną sytuację odnośnie strajków. W wymienionych zakładach pracy były podejmowane akcje strajkowe, ale trwały one od dwóch do kilku godzin. Przykładowo w WPK w Elblągu strajk po dwóch godzinach został rozwiązany, głównie decyzjami Wojskowego Komisarza w tym przedsiębiorstwie płk W. Czterech kierowców i dwóch pracowników technicznych powołał on do służby wojskowej, a dwóch kierowców przez całą swoją zmianę jeździło w mundurach wojskowych. Za odmowę pracy groził im sąd wojskowy. Podobnie sytuacja wyglądała w innych zakładach, a w elbląskim Browarze próba strajku zakończyła się praktycznie po interwencji tamtejszego Komisarza Wojskowego i ówczesnego Dyrektora. Również nie powiodła się próba wywołania strajku w elbląskim Oddziale PKS. Rozmowy operacyjne elbląska SB prowadziła głównie w ośrodkach internowania. Jeszcze przed Bożym Narodzeniem z internowania zwolniono 15 osób, a dalszych 10 do 31 grudnia 1981 roku. W marcu następnego roku liczba ta wyniosła łącznie 32 osoby. Pozostali internowania zostali przeniesieni do innych ośrodków. Internowani z Elbląga przebywali do tego czasu na terenie Zakładu Karnego w Iławie. W czasie stanu wojennego tj. od 13.12.1981 roku do 22.07.1983 roku w województwie elbląskim nie było ofiar śmiertelnych w wyniku działań służb PRL.
Do moderacji
Odpowiedz
2
0
@Bgw 81 - Były... załoga czołgu chyba T 70 która wypadł z S7 i utonął w Tudze. Po wyciągnięciu był tak zamrożony że ciała żołnierzy wyciągano po kilku dniach garażowania. To też były ofiary Stanu Wojennego choć w mundurach. Proszę o nich nie zapominać
Do moderacji
Odpowiedz
4
3
@MariuszLewandowski-Fc - T 70 ha ha ha nie bredź i ta s7 ha ha ha
Do moderacji
Odpowiedz
4
2
Sorki - Linawa. Kiedyś był tam bar dla kierowców TIR teraz stacja paliw i Mc Donald. A na mości jest tablica bo nowa S7 w tym miejscu pokrywa się ze stara trasą numer 7 Warszawa Gdańska. Ale przesadziłem - to był jednak T 55 a nie T 70.Ale dezerter który zrobił rajd przez Bema był chyba w T 70 ale widziałem go z bloków przy Piechoty i nie dam głowy. I taka sama dezercja z czołgiem miała miejsce w latach 70 tych ale z tamtego zdarzenia pamiętam tylko panikę jak wycelował w dom mieszkalny przy Kumieli. Działo się trochę w tej jednostce przez lata ale tych chłopaków szkoda - mogli dosłużyć i wyjść do cywila. Nie dożyli
Do moderacji
Odpowiedz
0
5
@MariuszLewandowski-Fc - To był bunt a nie dezercja, mówi ci to coś !
Do moderacji
Odpowiedz
3
0
@Itp - O ile pamiętam to to zdarzenie z lat 80 tych dotyczyło nieudzielenie przepustki na wydarzenie rodzinne - tego z lat 70 tych nie pamiętam. Bunt dotyczył zachowań żołnierza wewnątrz jednostki - wyjazd czołgiem za bramę był już chyba dezercją z bronią w ręku... Detal który mnie jako obserwatora nie bardzo obchodził. W obu wypadkach czołgi stanęły w okolicy Kina Syrena z czego wniosek ze WSW było na takie sytuacje przygotowane. AAA dla mnie bunt to jednak działanie zespołowe Ja bym rzekł że obaj żołnierze stanęli w obronie swoich praw obywatelskich i zaprotestowali przeciwko ich łamaniu. Choć tła tej pierwszej nie pamiętam....
Do moderacji
Odpowiedz
0
5