Wybrany wątek opinii

Pragnę przeprosić za swoje postępowanie. Wiem, że zawiodłam - mówi Wirtualnej Polsce Justyna Gdańska. Była dyrektorka działu zakupów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych udzieliła pierwszego wywiadu po opuszczeniu aresztu. Opisuje, jaka była jej rola w jednej z największych afer pod rządami PiS.
Skrucha pislamki (2024.09.25)
@Skrucha pislamki - Zakuli drobna kobietę w kajdanki zespolone, wsadził do aresztu wydobywczego na oczach dzieci, to kobieta przyznała sie do wszystkiego co jej kazali. Zeznania wymuszone, bolszewickie metody.
Suweren (2024.09.25)
@Suweren - Dzieci zabrali pod więzienie żeby patrzyły chory jesteś człowieczku. Aresztowanego się kuje takie mamy regulaminy. Nie takie kozaki szły na współpracę z organami. Widmo odsiadki robi swoje. Zeznania dobrowolne nazywa się to deal. Coś za coś.
(2024.09.25)
@Suweren - Pojęcia nie masz czym jest areszt wydobywczy. Posiedziała by kilka lat to by poczuła standardy Ziobry. Jakoś w jej sprawie nikt różańca pod więzieniem nie odmawiał. Szybko o swoich zapomnieli pisowcy.
(2024.09.25)
Powrót do komentarzy