Wybrany wątek opinii
Historia lubi się powtarzać. Kiedy budowano port w Gdyni, niemieckie dzienniki pisały o megalomanii Polaków. Ekonomicznie - jak podkreślano - inwestycja nie miała sensu z uwagi na port w Gdańsku, z którego wszyscy będą dalej korzystać a baseny w Gdyni pozostaną puste. Niemcy straszyli że port w Gdyni jest źle zabezpieczony przed odpływami i przypływami oraz wiatrem, co grozi cumujacym statkom podczas załadunku i rozładunku. Itd, itp. No cóż, jest takie powiedzenie że psy ujadają a karawana jedzie dalej. I nawet Wróblewski z Wcisłą tego nie zatrzymają. Bsp
Do moderacji
Odpowiedz
88
27
Masz chłopie rację, piszesz prawdę. Historia kołem się toczy. Albo się nie podoba tym z zachodu albo tym ze wschodu.
Do moderacji
Odpowiedz
24
2
nie porównuj truskawek do musztardy,
Do moderacji
Odpowiedz
6
6
A od kiedy to na Bałtyku występują przypływy i odpływy?!
Do moderacji
Odpowiedz
0
5
@Pytam się ja - "A od kiedy to na Bałtyku występują przypływy i odpływy?!" - od zawsze, od powstania Bałtyku. Bałtyk jako niewielkie morze zamknięte (połączenie tylko przez Cieśniny Duńskie), ma zmiany poziomu wody w mniejszym stopniu niż np. Morze Północne.
Do moderacji
Odpowiedz
4
1
Bzdury piszesz. Gdańsk przez wieki pobierał bardzo duże marże za przeładunki. Z tego powodu Elbląg i Królewiec miały szanse na funkcjonowanie. A zresztą główne trasy żeglugowe nie wychodziły poza Zalew Wiślany. Tym bardziej Gdynia miała sens w latach wojny celnej polsko-niemieckiej. I wyraźnemu opowiedzeniu się Gdańska po stronie niemieckiej. Jakkolwiek niektórzy twierdzą, że Gdynia wyssała środki na uprzemysłowienie Polski. I dlatego nie mieliśmy szans w wojnie.
Do moderacji
Odpowiedz
1
1
@Np. - Bałtyk nie jest morzem zamkniętym bo wcześniej kiedy Bałtyk był jeszcze czystym a cyrkulacja prądów na Atlantyku była bardzie przyjazna wymiana wody między Bałtykiem a Morzem Północnym sięgała 70%.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
No, prawie zamkniętym.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0