Wybrany wątek opinii

Norma. D.. właściciele. Mam to samo. Chodzę ze swoim psem na smyczy. Ile razy już miałem sytuację chociażby w lesie. Pies biega samopas, właściciela nie widać, jest gdzieś kilkaset metrów dalej. Zaczyna się atak. Dopóki właściciel dobiega to mija z minuta a ja walcze z psami. Gość wielce zdziwiony że jego pies zaatakował. Albo ile razy były ataki a właściciel nie umie zareagować, boi się odciągnąć swojego psa. Puszczasz psa bez smyczy ? Załóż mu kaganiec. Tylko i aż tyle.
(2022.04.27)
Miałem też kiedyś taką sytuację, że jeden pies mnie nie lubił. Nie wiadomo czemu, ale zawsze ten jeden mnie atakował, biegł z zębami, warkiem. Zawsze o tej samej porze spotykałem go i właścicielkę. Mimo notorycznych próśb do właścicielki pies zawsze był spuszczony i bez kagańca chociaż wiedziała, że się spotkamy. Dramat.
(2022.04.27)
Racja psy na smyczach powinny chodzić w. niejscu publicznym. Nie pilnują psow A później atakują A co będzie jak kogoś pogryza. Wtedy władza zareaguje. A właściciela psow jeszcze z wielką laska i z morda że psa się zaczepialo. Jednym słowem nosić przy sobie gaz na psy i ich właścicieli.
Psia mama (2022.04.28)
Powrót do komentarzy