Wybrany wątek opinii
Otwarte pojemniki z paliwem, benzyną, farbą czy innymi palnymi cieczami. Zatłuszczone szmaty walające się po warsztacie. Prowizorki w instalacji elektrycznej. Ogrzewanie w postaci jakichś piecyków z beczki. Na noc ładujące się akumulatory. Dziurawe przedłużacze zasilające, połączenia przewodów na skrętkę, zniszczone gniazda elektryczne, uszkodzone elektronarzędzia, spawanie bez zachowania procedur. Partyzantka naprawiaczy garażowych. Wczoraj był listonoszem lub piekarzem a dziś mechanikiem. Partacze i flejtuchy w wyświechtanych smarem i brudem ciuchach, nigdy nie pranych. Ot co. I potem dziwi, że pożary. .. ..
Do moderacji
Odpowiedz
16
10
@Blumenbauer - Ludzie przestańcie pieprzyć takie głupoty jestem jedna z osób poszkodowanych nie macie pojęcia co się naprawdę wydarzyło a pier... takie bzdury. Nie jest wam wstyd chłopak nie z swojej winy stracił wszystko Niech któryś z was się z nim zamieni to zobaczycie czy wam tez będzie do śmiechu.
Do moderacji
Odpowiedz
10
1
@Blumenbauer - człowieku byłeś tam że tak komentujesz. Jak by tak było to inspekcja pracy by nie pozwoliła na otwarcie zakładu. A po za tym Juzio to wiele lat pracuje w tej branży i zawsze chwalony za dobra prace
Do moderacji
Odpowiedz
13
1
@Blumenbauer - Każda działalność w branży motoryzacyjnej obwarowana jest całym szeregiem przepisów których spełnienie jest bardzo kosztowne ale eliminuje możliwość powstania takich zdarzeń. Natomiast zupełnie inaczej wygląda świat w małych warsztatach.
Do moderacji
Odpowiedz
3
0
@Poszkodowana - Zaraz. .. .Przecież to od spawania zapaliło się. Przy spawaniu są procedury bezpieczeństwa. Nie zachowano ich i tyle. ..
Do moderacji
Odpowiedz
3
2
Jaka inspekcja. .. .. Jak się spawa to trzeba uważać i być przygotowanym. Spawasz, to masz gaśnicę i wiadro wody obok. I tyle
Do moderacji
Odpowiedz
2
2
@Blumenbauer - O kolego pierniczysz farmazon. Robiłem tam tłumik tydzień temu. Porządek, fajne narzędzia i cała robota trwała pół godziny. Na warsztacie stało kilka gaśnic więc nie pitol. Błędów w instalacji nie widziałem ale fakt się nie przyglądałem. Warsztat który poszedł z dymem na pewno nie wyglądał tak jak piszesz dlatego popraw się. To nie był garażowiec zresztą mój śp wój robił mi w garażu Transita i jako spawacz z 30 letnim doświadczeniem wyprowadził wszystko na zicher. Partacze są wszędzie ale ten zakład nie należał do partacza. .. .
Do moderacji
Odpowiedz
5
0
@Blumenbauer - mądrala co mu z głupoty odwala
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
@Blumenbauer - Byłeś?widziałeś?
Do moderacji
Odpowiedz
1
0