Wybrany wątek opinii
Kilka lat temu korzystałem z uprzejmości starszego Pana który zabrał mnie na stopa gdzieś na Kaszubach. Jadąc rozmawialiśmy i okazało się, że ten dziarski jeszcze, już 90 latek !! z Kościerzyny, w 1939 roku(jako nastolatek)pracujący w Gdańsku był świadkiem wejscia do miasta Niemców, a póżniej był osadzony w Stutthoff i szedł w tym marszu śmierci. Pamiętam, że mówił coś o Chojnicach jako kierunku tego marszu. Niesamowite spotkanie z człowiekiem i jego historią. Mam nadzieje, że jeszcze jest z nami, chociaż teraz musiałby mieć już 102 lata.
Do moderacji
Odpowiedz
16
0
"Kilka lat temu korzystałem. .. ."- niesamowite spotkanie. Zapadnie w pamięć. Miałem w dzieciństwie znajomego starszego pana. Miał na przedramieniu wytatuowany numer obozowy. Był więziony w Oświęcimiu i jeszcze jakimś innym obozie. Wtedy byłem jeszcze za mały żeby docenić wagę takiej znajomości (ewentualne rozmowy)i powagę sytuacji.
Do moderacji
Odpowiedz
9
0
@TomaszzA - Życie piszę takie scenariusze że w Hollywood by na to nie wpadli. Rok później prawie w tym. samym. miejscu złapałem. stopa, samochód. sie zatrzymał i kogo w nim ujrzałem? Znowu tego starszego pana o którym napisałem wcześniej. Tym razem opowiadał o przedwojennej Kościerzynie przedwojennym harcerstwie o wartościach które teraz są dla większości banalem albo pustym dźwiękiem. Doceniajmy mozliwosc porozmawiania ze starszymi. ludzmi, póki są
Do moderacji
Odpowiedz
11
0
Dokładnie tak. My jeszcze potrafimy doceniać pewne rzeczy, ponadczasowe, niematerialne bo niestety, cytując Bogusława Lindę "Żyjemy w czasach, kiedy ku. .. .. wo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność. "
Do moderacji
Odpowiedz
8
0