Wybrany wątek opinii

Kilka lat temu korzystałem z uprzejmości starszego Pana który zabrał mnie na stopa gdzieś na Kaszubach. Jadąc rozmawialiśmy i okazało się, że ten dziarski jeszcze, już 90 latek !! z Kościerzyny, w 1939 roku(jako nastolatek)pracujący w Gdańsku był świadkiem wejscia do miasta Niemców, a póżniej był osadzony w Stutthoff i szedł w tym marszu śmierci. Pamiętam, że mówił coś o Chojnicach jako kierunku tego marszu. Niesamowite spotkanie z człowiekiem i jego historią. Mam nadzieje, że jeszcze jest z nami, chociaż teraz musiałby mieć już 102 lata.
(2022.01.19)
"Kilka lat temu korzystałem. .. ."- niesamowite spotkanie. Zapadnie w pamięć. Miałem w dzieciństwie znajomego starszego pana. Miał na przedramieniu wytatuowany numer obozowy. Był więziony w Oświęcimiu i jeszcze jakimś innym obozie. Wtedy byłem jeszcze za mały żeby docenić wagę takiej znajomości (ewentualne rozmowy)i powagę sytuacji.
TomaszzA (2022.01.19)
@TomaszzA - Życie piszę takie scenariusze że w Hollywood by na to nie wpadli. Rok później prawie w tym. samym. miejscu złapałem. stopa, samochód. sie zatrzymał i kogo w nim ujrzałem? Znowu tego starszego pana o którym napisałem wcześniej. Tym razem opowiadał o przedwojennej Kościerzynie przedwojennym harcerstwie o wartościach które teraz są dla większości banalem albo pustym dźwiękiem. Doceniajmy mozliwosc porozmawiania ze starszymi. ludzmi, póki są
(2022.01.19)
Dokładnie tak. My jeszcze potrafimy doceniać pewne rzeczy, ponadczasowe, niematerialne bo niestety, cytując Bogusława Lindę "Żyjemy w czasach, kiedy ku. .. .. wo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność. "
TomaszzA (2022.01.19)
Powrót do komentarzy