Wybrany wątek opinii
Niestety spektakl kiepski, bardzo. Scenografia nieprzemyślana. Siedząc z boku filary zasłaniały widzów, ale można jeszcze to przeżyć. Fabuła kiepska, spektakl przegadany, bez polotu. Główny bohater naiwny, a aktor go grający jakby wyszedł ze spektaklu "Plotka". Zero chemii między aktorami. Pani Krystowska i Pan Szejn nawet w porządku, ale Pani Węgiełek- to jest tragedia. Już oglądając "Wesele"czuło się brak charyzmy, ale tutaj to kompletne nieporozumienie. Brak jakichkolwiek emocji, a papieros i golizna nie uratowały roli. Może będzie lepiej następnym razem, ale. .. No właśnie, niesmak pozostaje.
Do moderacji
Odpowiedz
2
6
Do moderacji
Odpowiedz
3
3
@Jamborek - A ja się muszę ze smutkiem z Panią Anną zgodzić.
Do moderacji
Odpowiedz
1
3
@AnnaSqmp - Wygląda na to, że byliśmy na różnych spektaklach. Moim zdaniem scenografia jest w punkt. Oszczędnie niezbędna prostota. Te wąskie kolumienki stanowiące cezurę poszczególnych stref sceny Pani przeszkadzały? Gdybym miał się przyczepić to chyba tylko do tych jasnych płyt po bokach sceny, na tle których aktorzy toczą częściowo dialog w czasie sceny tenisa. A co do aktorów - Pan Żabka (na którym spoczywa większość spektaklu)świetnie się broni utrzymując wiarygodność w balansie naiwności i głupoty swojej postaci. Pozostali aktorzy, choć pozostają w jego orbicie, też radzą sobie co najmniej nieźle. Choć tu - mój ranking - też jest inny niż u Pani. A co do charyzmy. To nie aktor, ale postać grana przez niego może się cechować charyzmą lub nie. Czasami jest to wręcz niewskazane. Wygląda też na to, że nie do końca zrozumiała Pani przekaz. Główny bohater taki właśnie miał być. Naiwny i często - wydaje się - głupi w swojej filozofii życiowej. NIe wiem dlaczego robi Pani z tego zarzut. A Pani wpis rzeczywiście nosi cechy hejtu (jak pisze @Jamborek). Nawet jeśli była Pani na słabszym niż ja przedstawieniu, to chyba nie usprawiedliwia takiej "krytyki". Tym bardziej, że jak się wydaje, nie ma Pani kwalifikacji do wygłaszania takich opinii. Chyba, że tak właśnie pojmuje Pani "wolność słowa".
Do moderacji
Odpowiedz
1
1