Wybrany wątek opinii
Podobnie wyglądała eskapada mojej matki na rynek, choć nie mieszkamy na peryferiach. Z tym że ostatecznie dotarła tam i z powrotem pieszo, choć jest emerytką i ma problemy z poruszaniem się. Wyprzedzę komentarze: nie, nie mogę zrobić jej zakupów na rynku, bo jak jest rynek, to ciężko pracuję. Nie, ona nie chce chleba z B czy z L, bo ma po nich rewelacje żołądkowe i musi mieć z konkretnego miejsca na rynku; )
Do moderacji
Odpowiedz
10
1
@Ebu - Powinna piec chleb w domu jest jeszcze zdrowszy jak ten z rynku.
Do moderacji
Odpowiedz
5
6
@Ebu - Pewnie kupuje u tego starszego pana co to nie zna podstawowych zasad higieny. Chleb porozkładany na starych gratach, niezafoliowany. Do tego wszystko robi bez rękawiczek. Podaje chlebek i bułeczki, odbiera pieniążki, wydaje resztę, przekraja chlebek na pół jak ktoś sobie zażyczy i tak w koło Macieja. Pieczywo dobre ale z braku podstawowych zasad higieny, zwłaszcza w dobie koronawirusa, omijam ten sklepik szerokim łukiem.
Do moderacji
Odpowiedz
3
6
@Ebu - Zkm to czyta?ma pani rację babcia powinna mieć dobry dojazd do rynku. Piszcie petycje.
Do moderacji
Odpowiedz
5
0