Wybrany wątek opinii

Moja matka chrzestna skończyła 98 lat, u lekarza w swoim życiu była kilka razy, nie przyjmuje żadnych leków. Jej największym zmartwieniem jest niemożność kupienia nowego kapelusza(córka nie pozwala, w szafie leży kilka zupełnie dobrych). Są więc ludzie, których życie zahartowało i sami o zdrowie dbali, no i mieli jednak dobre geny.
babunia (2020.10.18)
@babunia - No chyba zdrowa to ona nie jest jak jej znartwieniem jest kapelusz. Sory nie
Kits (2020.10.18)
@Kits - te kapelusze to byly sensem jej zycia,
(2020.10.18)
@babunia - To tez nie jest zdrowe
Kits (2020.10.18)
Powrót do komentarzy