UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Moja matka chrzestna skończyła 98 lat, u lekarza w swoim życiu była kilka razy, nie przyjmuje żadnych leków. Jej największym zmartwieniem jest niemożność kupienia nowego kapelusza(córka nie pozwala, w szafie leży kilka zupełnie dobrych). Są więc ludzie, których życie zahartowało i sami o zdrowie dbali, no i mieli jednak dobre geny.
babunia