Wybrany wątek opinii
Fajny pomysł, szkoda tylko że wolno żyjące koty nie są kastrowane. U mojej teściowej w piwnicy w wieżowcu na Kościuszki w zeszłym roku było 8 małych kotków i 3 dorosłe. Nowe mioty są co roku, bo kotki nie wysterylizowane. Kobieta, która niby się kotami opiekuje zrobiła z piwnicy schronisko. Walczą z tym już kilka lat i nic nie mogą zdziałać.
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Koty wolnożyjące też są sterylizowane przez schronisko, trzeba tylko zgłosić.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0