Wybrany wątek opinii
(. .. ) Szef PARPA alarmuje, że przepisy w Polsce są zbyt liberalne, a dzięki zalewowi reklam np. piwa jesteśmy narodem oswojonym z alkoholem i traktujemy go jak normalny produkt spożywczy. Kolejną zmorą są tzw. małpki, których w Polsce sprzedaje się półtora miliarda rocznie. Pojawiły się 10 lat temu, kiedy przemysł alkoholowy postawił na "strategię wciągania w picie kobiet". Opakowanie dobrze leży w dłoni i przede wszystkim można je dyskretnie schować do torebki. Do tej pory wszelkie próby wprowadzenia zakazu sprzedaży w opakowaniach mniejszych niż pół litra kończyły się awanturą o "zamach na wolności obywatelskie". "
Do moderacji
Odpowiedz
11
22
@RobertKoliński - przecież normalne u lewactwa, hołota ma robić w fabrykach i się duraczyć a my będziemy zarządzenia i rozkazy wydawać, i jeździć mercami i żreć w restauracjach, to jest postęp
Do moderacji
Odpowiedz
7
7
No bo to sprawa prywatna każdego jakie opakowanie kupuje. Czy 0,2, czy 0,5, albo 0,7. :)
Do moderacji
Odpowiedz
3
1