Wybrany wątek opinii

Tak się zastanawiam, czy ktokolwiek pomyślał, że wysłanie tych maskotek przekracza koszty wyprodukowania i kupna takich zabawek na miejscu plus koszty bardziej konstruktywnego wsparcia? Czy nie lepiej organizować zbiórki i opłacać kupno zabawek na miejscu (czyli dawać pracę na miejscu) oraz przy okazji finansować np. edukację dzieci, do których te zabawki mają trafic? A tak ckliwi Europejczycy poprawiają sobie samoocenę wysyłając na inny kontynent śmieci, przeważnie polyestrowe śmieci.
(2019.09.13)
towarzysz zna się na produkcji maskotek to do niego jak by co
eeee (2019.09.13)
Powrót do komentarzy