Wybrany wątek opinii
No to w końcu Polak czy nie Polak? Syn Juliana, więc chyba korzenie polskie. A że był zrusyfikowany to inna sprawa. Jeżeli miał korzenie polskie i został w Polsce to repatriant a nie żaden POP. Typowym POPem był Rokossowski - po wykonaniu zadania wrócił do sowieckiej "ojczyzny".
Do moderacji
Odpowiedz
3
4
Do moderacji
Odpowiedz
4
14
@RobertKoliński - Polaka?:)
Proszę się zastanowić i korzystać nie tylko z Wikipedii. Nigdy nie był Polakiem do tego patriotą. Zawsze służył carowi a później Rosji Sowieckiej. Miał możliwość służyć Polsce, bo urodził się granicach I Rzeczpospolitej ale odmówił wstąpienia do WP w 1918r. Nie służył Polsce mimo że był Marszałkiem tego kraju. Czy przysięgał na wierność temu krajowi? Nie sądzę, bo był, czasowo przeniesionym do Polski aby wykonywać polecenia Sowietów, dobrym sowieckim żołnierzem. Można nawet zgodzić się że ich najlepszym. Ale z pewnością nie najlepszym w II WŚ (podziwiam innych). Zresztą tutaj ocena jest bardzo subiektywna i każdy może mieć swoją. Dla mnie stanie i patrzenie jak 200 tyś osób ginie (Powstanie Warszawskie albo jest odpowiedzialny za rozstrzeliwanie żołnierzy w wojnie domowej w 1921r. ) eliminuje jako człowieka. Ale ktoś może zawsze znależć wytłumaczenie i mieć inne zdanie. W każdym razie pomijając wszystko nie był Wielkim Polakiem bo jeżeli on miałby być to już nie wiem kto nie może nim być.
pozdrawiam
Do moderacji
Odpowiedz
4
3
Pójdź, drogi anonimie, ja cię uczyć każę;) Marszałek Konstanty Rokossowski nie tylko był polskim patriotą o lewicowych przekonaniach i internacjonalistą, który jeszcze przed Rewolucją Październikową brał udział w warszawskich manifestacjach studentów i robotników (to ten okres m. in. "kamieniarski" w jego życiu), za co trafił na Pawiak, ale również po wyjściu z więzienia poszedł za bratem do armii carskiej, co było - przypominam - zgodne z instrukcją Romana Dmowskiego, aby tworzyć polską siłę w armii rosyjskiej. Nie sądzę oczywiście, aby Marszałek kierował się wytycznymi faszystowskiego oszołoma Dmowskiego w tym względzie, ale fakt pozostaje faktem. W czasie Rewolucji Październikowej oddział, w którym służył Konstanty podzielił się. On ze względu na swe sympatie lewicowe pozostał z częścią rewolucyjną, brat natomiast, z którym służył w armii rosyjskiej, wrócił do Polski i został oficerem Służby Śledczej Policji Państwowej. Jest tajemnicą poliszynela, że popularna polska "dwójka" czyli II Oddział SG współpracowała z Japończykami na odcinku przeciwradzieckim, wykorzystując często Polaków służących w aparacie państwa radzieckiego, w tym w wojsku. Na dodatek Służba Śledcza Policji Państwowej, gdzie służył jego brat zajmowała się także rozpracowaniem ruchu komunistycznego. Nabrawszy podejrzeń NKWD doszło do Rokossowskiego i musiało nawet w tej obłędnej szpiegomanii znaleźć jakieś poszlaki wskazujące na współpracę Rokossowskiego z "dwójką". (. .. )
Do moderacji
Odpowiedz
2
5