Wybrany wątek opinii
Mam mieszane, o ile nie negatywne odczucia dotyczące tego typu artykułów. Dotyczą one ludzi, którzy kiedyś służyli systemowi, teraz nie żyją. Nie mam złudzeń, że bohaterowie tekstów po prostu słudzy minionego systemu i że część z nich zaszkodziła ludziom. Żyją za to ich potomkowie. Nie wiem, co ma wnieść to publikowanie materiałów dotyczących czyichś dziadków, wujków, ojców - żeby potem ich rodzinę wytykano palcami jako "synów ubeków"? Żeby sąsiadka w gniewie wygarnęła komuś" a twój dziadek to w UB ludzi poniewierał"? I to nawet wtedy, gdy rodzina nie ceni swojego protoplasty? Rozumiem, że tego typu dane mogą interesować historyków, ale co ma to dać przeciętnym ludziom? Żer dla plotek chyba? Jakieś powody do urągania nieboszczykom w necie? Ogólnie - niesmak.
Do moderacji
Odpowiedz
18
5
Interesują zwykłych ludzi właśnie też, właśnie po to, żeby wiedzieć skąd niektórzy po 89 roku się dorobili na uwłaszczeniu majątku narodowego i właśnie po to, żeby wiedzieć, kto jest czyim wnukiem i skąd jego poglądy np komunistyczne. Jak się okazuje w mediach, niektórzy się tłumaczą potem: ja jestem młody i nic nie mam z komuną wspólnego jak mówią o lustracji , a później się okazuje, że taki to syn SB-eka i wnuk UB-owca.
Do moderacji
Odpowiedz
6
3
Tak właśnie po to, żeby widzieć, bo jak się okazuje wielu mówi: ja jestem młody nie mam związku z komuną, jak mówią o lustracji, a potem się często okazuje, że to syn SB-eka i wnuk UB-owca. Trzeba wiedzieć skąd po 89 powstały majątki niektórych, co się uwłaszczyli na firmach należących wcześniej do skarbu państwa.
Do moderacji
Odpowiedz
6
5
@zniesmakiem - Nie chodzi o plotki tylko o to by pokazać jak było.
Do moderacji
Odpowiedz
4
1