Wybrany wątek opinii
"Moja córka mieszka w Holandii, moja wnuczka chodzi tam do szkoły. Zebranie z rodzicami godzina 14 lub 15.Spotkanie indywidualne z nauczycielem raz na semestr - godzina 13 lub 14.Nikogo nie obchodzi, że rodzic pracuje - ma być i koniec. Holendrzy wyszli z założenia, że jak masz dziecko musisz być gotowy na niedogodności. Nauczyciel wychodzi z pracy, zamyka drzwi sali i. .. ma życie prywatne. Wycieczki, tylko w godzinach pracy - bo to rodzic jest od opieki nad dzieckiem i zabierania go w podróże. Szkoła jest od kształcenia, a nauczyciel - jak każdy inny zawód - ma określone godziny pracy i już. Nauczyciel liceum zarabia od 36 tys. do 73 tys. euro rocznie. Jak pracujesz w godzinach kiedy szkoła jest już zamknięta i nie ma lekcji, musisz wykupić dla dziecka świetlicę - niezależną od szkoły. Ta świetlica jest bardzo droga, ale dziecko to koszty i jak cię nie stać na nie, to go nie miej. Zdrowe układy są podstawą, nikt nie mówi o "misji", poświęcaniu się i życiu na krawędzi ubóstwa. Może czas i nam zacząć się uczyć od tych lepiej zorganizowanych? PS. Dodam tylko, że Holender chodzi do szkoły od 4.roku życia, a dzieci imigrantów od 3.- nauka języka, kultury i życia w obcym państwie. "
Do moderacji
Odpowiedz
12
10
@LewicaRazem - tylko coś i ta edukacja nie wychodzi, skoro mają getta emigranckie i religijne, skoro emigranci nie znają holenderskiego i nic chą się go uczyć, skoro Holendrzy hodują wszelkie możliwe wynaturzenia płciowe, genetyczne i umysłowe (tak lewacki trollu, chodzi mi o zboczone części rowerowe i te wszystkie konczity parówy), zatem nie podawał mi tu przykładów tego typu bo nie masz pojęcia co ten system produkuje. ..
Do moderacji
Odpowiedz
4
3
@kreciol - Matołem i degeneratem byłeś, jesteś i będziesz do zafajdanej śmierci, rasistowski a hejterski PiS-przypałowcu bez pojęcia o świecie.
Do moderacji
Odpowiedz
2
3
@Oranje - Stop mowie nienawiści.
Do moderacji
Odpowiedz
2
1