Wybrany wątek opinii

Mówmy szczerze . Dzięki P O i PSL i olsztyniakom nie mamy kolei nadzalewowej. Elblązanie stracili dojazd na letnie wypady nad zalew i na przejażdżkę koleją nad zalewem by podziwiać przyrodę. To zwykle chamstwo co zrobicie nam z Żuław.
(2019.04.06)
Suchacz to nie Żuławy, domorosły geografie. Kolej Nadzalewowa była potrzebna jakieś 40-50 lat temu. Przypomnij sobie ilu ludzi jeździło pociągiem w ostatnich latach, kiedy jeździła Arriva. Kilka osób - to na pewno nie było opłacalne. Z Elbląga wygodniej przyjechać samochodem, jeżdżą też busy, to nie o brak kolei chodzi. Przyrodę z pociągu chcesz podziwiać??? a ruszże się na nogach!
(2019.04.06)
Coś się tam komuś pomyliło z likwidacją Kolei Nadzalewowej. Jej agonia to efekt transformacji ustrojowej po 1989 roku oraz zmian społeczno obyczajowych Polaków. Nie było szans na utrzymanie tej linii kolejowej w takim charakterze jak w latach powojennych do około połowy osiemdziesiątych ub. wieku. Teraz nie ma przesłanek tak ekonomicznych jak i komunikacyjnych uzasadniających reaktywację Kolei Nadzalewowej. Jest i będzie ona ważnym elementem naszych dziejów tak jak ówczesne cegielnie czy kolejowe ośrodki wczasowe z tego terenu organizowane w wagonach. Nie warto płakać nad rozlanym mlekiem, nic bowiem nie spowoduje powrotu do tego co było. Już Bułat Okudżawa w wspaniałej balladzie śpiewał: "i pozostał we mnie żal, że po Moskwie nie suną już sanie, a w drzwiach mego domu nie stanie Aleksander Siergiejewicz Puszkin. "
Niewartopłakać (2019.04.06)
Powrót do komentarzy