Wybrany wątek opinii
.. .a na ul. Kopernika, jak opowiadała mi jedna z mieszkanek, z mieszkań, które są na razie pustostanami, bo starsi właściciele poumierali, spadkobiercy tych zmarłych po prostu powyrzucali ich koty na zewnątrz, na tzw. "pastwę losu".
Niektóre z tych kotów nie przeżyły tak drastycznej nagłej zmiany ich losu, a inne są w ciężkiej sytuacji.
Po trzykroć będzie chwała dla Organizacji, gdyby tą sprawę przebadała i odpowiednio zadziałała w tym kierunku. Nie mieszkam w tej okolicy, ale mam powody wierzyć tej osobie, że sytuacja tu opisana naprawdę istnieje. Moim zdaniem powinna być kompleksowa kontrola wszystkich rejonów miasta pod kątem ochrony zwierząt, szczególnie w okresie zimowym.
Do moderacji
Odpowiedz
4
1
@zatroskany - To konkretny namiar proszę. .. Bo w okolicy jakoś nowych kotów nie widać. ..
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
@zatroskany - A to znajoma nie wie, co się w takiej sytuacji robi ? Telefon do schroniska, dzielnicowego, do Straży Miejskiej, nawet do policji się wykonuje i cześć pieśni. Pani jakieś bzdety opowiada, mieszkam tam, o niczym tak bulwersującym nie słyszałam.
Do moderacji
Odpowiedz
1
0