Wybrany wątek opinii

Kto z osób komentujących i krytykujących był na miescu zdarzenia? Odezwali się najmądrzejsi którzy jak zwykle nic nie zrobią oprócz gadania. Luzie próbowali go ratować narażając swoje życie i miejąc nadzieję że mu pomogą a znajdą się tacy którzy przyjdą, chwile pogadają i zostaną anonimowi.
(2018.06.03)
Byłem i pomagałem szukać do przyjazdu policji
Chłopak z ręcznikiem (2018.06.04)
Niestety, przez chwilę było widać ciało, ale później mino usilnych starań, prób nurkowania nie udało się Nam uratować chłopaka. Widoczność pod wodą kiepska. Przy powierzchni nieco promieni słońca, ale głębiej zielono i bardzo zimno. Widziałam, jak ok. 20tej drugi nurek wyłowił ciało. Straszne. .. Ponieważ woda przy dnie jest bardzo zimna - ciało było wychłodzone, sine. Ciało znaleziono blisko miejsca gdzie nurkowałam. .. Ciało znaleziono na głębokości 5,5 m i dodatkowo przy dnie było mnóstwo konarów, o które pewnie ciało się wplątało i zatrzymało. To było tak blisko brzegu. .. Szok. Pływaliśmy tam, nurkowaliśmy i niestety nie udało się. .. Najgorsze i smutne jest, że w czasie akcji straży, nurków przyjeżdżali ‘gapie’, samochodami, mimo zakazu wjazdu, wjeżdżali pod sam szlaban, pod samą akcję, tylko po to, aby wstawić na FB zdjęcie z "Mega akcji", zobaczyć co się dzieje i nakręcić filmik. Tragedia. Dla nich to nie tragedia i nauka na przyszłość, tylko mega wydarzenie i sensacja. Młodzież, która była tak blisko topiącego się chłopaka, nawet w czasie akcji strażaków, nurków śmiała się i żartowała, zamiast w ciszy pożegnać rówieśnika i wyciągnąć wnioski z akcji. Po zakończonej akcji nawet nikt nie podał ręki, aby pomóc wyjść na brzeg osobom, które próbowały ratować chłopaka. TRAGEDIA. ZNIECZULICA SPOŁECZNA.
(2018.06.04)
Ciężko czytać komentarze. .. Jak prosto Państwu pisać "mądrości", choć w większości nie byliście na miejscu. Ja - byłam na miejscu. Prawda jest taka, że nikt nie był skory do pomocy, ani ratowania chłopaka z najbliżej usytuowanych osób. Młodzież stała i patrzyła na tragedię, zamiast pomóc - choć 5 min wcześniej skakali do wody i wygłupiali się pływając. Pomoc leciała z przekątnych i dalszych rejonów, a najbliżej usytuowani ludzie ‘gapili się’ i nagle każdy nie potrafił pływać. A gdy przyjechała policja większość uciekła. .. Kolega ofiary stał w wodzie - rozglądał się, szukał wzrokiem ofiary, ale nie potrafił pływać. .. Szkoda chłopaka - był w takim szoku, tak mega załamany. Czekał do końca, aż odnaleźli ciało. A początek akcji był tak niewinny. Muzyka z jednej strony, jak i z drugiej od "liny" na maksa. Sama nawet nie wiem, co mnie skłoniło do zwrócenia uwagi, gdyż dokładając węgla do grilla spojrzałam na wodę i zauważyłam dwóch chłopaków a za nimi plecy pod wodą. Ale nie widziałam żadnych ruchów rąk. Sądziłam, że ktoś pływa, ale coś było nie tak. .. Zdążyłam tylko mrugnąć i powiedzieć z brzegu mamie "Topi się człowiek" i nogi same prowadziły. Gdy już biegłam dopiero usłyszałam słowa "Machaj rękami" - już potwierdziły się moje przypuszczenia. Widziałam też, że w tym samym czasie biegł chłopak z drugiej przekątnej. Był nieco szybciej w wodzie. Później jeszcze dobiegło dwóch chłopaków, aż z miejsca - "liny".
(2018.06.04)
Moje komentarze ukazały się w dwóch częściach, lecz w złej kolejności za co najmocniej przepraszam.
(2018.06.04)
Powrót do komentarzy