Wybrany wątek opinii
Mało informacji w temacie umów uniemożliwia ocenę groźby grupy Energa. Czy 31 lipiec 2018r. to poważna data czy jakieś jaja. Energa martwi się o norweskie tematy i pyta Prezydenta co dalej. Szkoda, że autor nie zapytał rzecznika Energa co dalej jak miasto nie podpisze umowy? Warto by wiedzieć też jakie zapisy zawiera aktualnie obowiązująca umowa w temacie okresu obowiązywania czy warunków wypowiedzenia. To nie takie proste wypowiedzieć umowę przez wytwórcę ciepła dla ponad stutysięcznego miasta i zakręcić kurek- bo Miasto nie chce podpisać innej. Tak na marginesie to ta „potężna” inwestycja Energa w instalację oczyszczania spalin o wartości ok. 100 milionów złotych gwarantująca mieszkańcom Elbląga czyste powietrze, powinna być zrobiona wiele lat temu. Warunek – nie można było mieć w tyłku przez lata przepisów o ekologii. Dobroczyńcy ocknęli się i powietrze dla mieszkańców chcą teraz czyścić. Ale nie bez umowy. Bez umowy to – trują się od lat, niech się trują przez kolejne dwa lata albo i dłużej. Czerwony
Do moderacji
Odpowiedz
4
6
żadne "chcą czyścić" tylko muszą czyścić. Pokaż mi firmę, która robi coś kiedy nie musi. Po prostu w 2020 wchodzą nowe normy i muszą wybudować nowe instalacje. Jak nie spełnią norm, będą płacić kary i biznes nie będzie się opłacał. Jak nie podpiszą z miastem umowy, nie dostana kredytu, bo banki chcą mieć zabezpieczenie. Ergo, nie będzie umowy, Energa zamknie elektrociepłownię, bo nie będzie do niej dopłacać. Koniec bajki. Możecie zacząć zbierać chrust, chyba że miasto ma wolne 150 baniek na własną ciepłownię.
Do moderacji
Odpowiedz
4
1
Dokladnie.Gdyby nie musieli zachowac norm unijnych,to zadnych filtrow by nie zakladali,notabene sfinansowane przez odbiorcow w wiecznie podwyzszanych oplatach za sprzedaz produktu
Do moderacji
Odpowiedz
2
0
150 baniek? - na co na komin
Do moderacji
Odpowiedz
2
0