„Technikum dało mi solidny start w przyszłość”

5
Godzinę
temu
„Technikum dało mi solidny start w przyszłość”
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym 80-lecia Zespołu Szkół Mechanicznych w Elblągu. Z tej okazji będziemy na naszych łamach prezentować artykuły dotyczące "Mechanika", jednocześnie zachęcając Czytelników do dzielenia się swoimi historiami związanymi ze szkołą. Tym razem rozmowa ze Zbigniewem Sarem, absolwentem Technikum Mechanicznego w Elblągu (rocznik 1993), wiceprezesem zarządu GE Vernova przeprowadzona przez ucznia szkoły.

- Prosimy o krótkie przedstawienie się i przypomnienie, kiedy ukończył Pan szkołę.

- Nazywam się Zbigniew Sar. Jestem absolwentem Technikum Mechanicznego w Elblągu przy ul. Komeńskiego. Ukończyłem szkołę w 1993 roku, w klasie o profilu samochodowym.

 

- Co ze szkolnych lat zapadło panu najbardziej w pamięć?

- Przede wszystkim ludzie i przyjaźnie, które wtedy się nawiązywało. Pamiętam również codzienną drogę do szkoły, ponieważ mieszkałem niedaleko i chodziłem pieszo. W pamięci pozostały także warsztaty szkolne w pierwszych klasach oraz oczywiście matura.

 

- Czy był nauczyciel, który szczególnie wpłynął na pana rozwój?

- Tak. Był nim mój wychowawca i nauczyciel przedmiotów technicznych, profesor Chryniewicz. W tamtych czasach wszystkich nauczycieli nazywało się profesorami. Było też wielu innych pedagogów o ciekawych osobowościach, którzy potrafili zainteresować uczniów swoim przedmiotem.

 

- Jakie umiejętności zdobyte w technikum okazały się najważniejsze w dalszym życiu?

- Przede wszystkim umiejętność podejmowania decyzji i ciekawość świata. To właśnie tutaj zaczęły kształtować się moje zainteresowania techniczne. Na warsztatach wykonałem swój pierwszy młotek i do dziś pamiętam tę satysfakcję. Szkoła nauczyła mnie rozumieć świat techniki i samodzielnie radzić sobie z wieloma praktycznymi problemami. Zaszczepiła też we mnie chęć poznawania i rozwijania nowych umiejętności.

 

- Jak potoczyła się Pana droga zawodowa po ukończeniu technikum?

- Najpierw podjąłem studia w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni, a po trzech latach przeniosłem się na Politechnikę Gdańską. Przez cały czas pozostałem związany z kierunkami technicznymi. Do dziś pracuję w branży opartej na inżynierii, więc można powiedzieć, że droga rozpoczęta w technikum trwa nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat.

 

- Co wyróżniało i nadal wyróżnia tę szkołę?

- Przede wszystkim jej wyjątkowa atmosfera. Kiedy trzydzieści lat temu wchodziłem do szkoły bocznym wejściem, wyglądało to bardzo podobnie jak dziś. Widzę w tym pewną stabilność i ciągłość. Oczywiście część pomieszczeń zmieniła swoje funkcje, ale szkoła zachowała swoją duszę. Dla mnie była miejscem, które dało solidny start w przyszłość.

 

- Gdyby mógł Pan cofnąć czas, ponownie wybrałby pan tę szkołę?

- Zdecydowanie tak. To najłatwiejsze pytanie w całym wywiadzie. Wybrałbym Technikum Mechaniczne jeszcze raz i zachęcam młodych ludzi do podążania podobną drogą. Wiedza techniczna i umiejętności praktyczne są dziś niezwykle cenne, a niewiele szkół daje możliwość zdobycia ich w takim zakresie.

 

- Czy wraca Pan do szkolnych lat z sentymentem?

- Oczywiście. Wspominam zarówno sytuacje zabawne, jak i te bardziej poważne. Najczęściej jednak wracam myślami do ludzi, z którymi spędzałem czas nie tylko w szkole, ale również po lekcjach. Czuję się częścią historii tej szkoły i dlatego z przyjemnością uczestniczę w jej jubileuszach.

 

- Co było największą siłą Technikum Mechanicznego?

- Zdecydowanie nauczyciele. To oni stanowili siłę napędową szkoły. Szczególnie cenię nauczycieli przedmiotów zawodowych, którzy potrafili przekazywać wiedzę w sposób praktyczny i zrozumiały. Dzięki nim uczniowie mogli dostrzec realne zastosowanie tego, czego się uczyli.

 

- Czy pamięta Pan jakieś szczególnie zabawne sytuacje z czasów szkolnych?

- Takich sytuacji było wiele. Pamiętam między innymi kolegów dojeżdżających do szkoły z okolicznych miejscowości. Zdarzało się, że nie docierali na pierwsze lekcje, a później pojawiali się z zaświadczeniami od przewoźnika wyjaśniającymi spóźnienie. Dziś wspominam te historie z uśmiechem.

 

- Jaką radę przekazałby Pan obecnym uczniom?

- Przede wszystkim: bądźcie ciekawi świata. Warto podążać własną drogą i rozwijać zainteresowania, które naprawdę nas pasjonują. Nie zawsze trzeba kierować się tym, czego oczekują inni. Największe sukcesy osiąga się wtedy, gdy robi się coś, w co samemu się wierzy.

 

- Na zakończenie – czy chciałby Pan coś dodać od siebie?

- Cieszę się, że mogłem ponownie odwiedzić szkołę. Podpisaliśmy dziś umowę o współpracy i bardzo zależy mi na tym, aby nie była ona jedynie dokumentem schowanym do segregatora. Chcemy wspierać młodych ludzi, inspirować ich i pomagać im rozwijać zainteresowania techniczne. Jednak powodzenie takiej współpracy zależy od obu stron – zarówno od nas, jak i od uczniów. Mam nadzieję, że będą aktywni, dociekliwi i odważni w realizowaniu swoich planów, a my postaramy się pomóc im osiągnąć wyznaczone cele.

 

Zespół Szkół Mechanicznych 2 października będzie świętował swoje 80-lecie. Szkoła zachęca absolwentów do udziału w obchodach i wspomnień. Więcej tutaj.

materiał ZSM w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

W życiu trzeba być przede wszystkim uczciwym człowiekiem.
(2026.06.18)
Jak najbardziej. Ta szkoła uczyła najlepszych standardów - przynajmniej w moich czasach. Nie wiem jak teraz.
(2026.06.18)
Moim zdaniem TM powinien przywrócić mundurki i tym sie wyróżniać od innych szkół. Nowy dyrektor powinien to rozważyć. Młodzi ludzie poszukują jakiegoś azymutu w życiu, jakiegoś drogowskazu. Mundur bylby symbolem nie tylko dyscypliny ale tez i pewnych wartosci reprezentowanych przez te szkole
(2026.06.18)
Redakcjo, nasz wychowawca to Marek Hryniewicz
Rocznik1993 (2026.06.18)

info

0  
  0
Matura 1966 ostatni rocznik bez mundurków.
RNK (2026.06.18)