Zanim przyszli lekarze, architekci i prawnicy zaczną spełniać swoje zawodowe marzenia, będą musieli zmierzyć się z odpowiedziami na istotne pytania „Co autor miał na myśli?” i rozwiązać skomplikowane zadania funkcji kwadratowej na egzaminie maturalnym. To jednak dopiero w maju, gdy zakwitną kasztany. Na razie kasztanowce w Elblągu spowite są białym puchem, więc to najlepsza pora, aby na chwilę zapomnieć o wykresach, procentach i stężeniu kwasu solnego i oddać się hulankom i swawolom, czyli zabawie studniówkowej.
- Ten bal jest szczególny, bo kończący jakiś etap w życiu. Ostatnia taka impreza, w gronie, w którym byliśmy przez kilka lat – mówiła Natalia Myszk z III B, tegoroczna maturzystka z II LO im. Króla Kazimierza Jagiellończyka w Elblągu.
Skoro bal szczególny, to i przygotowania szczególne. Gdzieś w tle majaczy matura, ale taka noc jest jedna w życiu i we wspomnieniach wciąż będzie obecna. Przygotowania łatwiejsze mają mężczyźni. - Kobieta musi się przygotować na bóstwo, ona chce podobać się samej sobie. Mężczyzna musi podobać się jedynie kobiecie – śmieje się Mateusz „Zielak” Zieliński z III D.
- Sukienkę miałam już wybraną we wrześniu i od razu zamówioną. Tak samo buty, makijaż - we wrześniu i październiku miałam już wszystko zaklepane – zdradza Natalia Myszk.
- Życzę wam, żeby dzisiejsza zabawa była wprost proporcjonalna do wyników egzaminów maturalnych – Agnieszka Jurewicz, dyrektor II LO, zachęcała młodzież do zabawy.
Jeżeli uczniowie chcą poprawić wyniki maturalne swojej szkoły z zeszłego roku. muszą się naprawdę szaleńczo bawić. Stoły na hali MOS uginały się od poczęstunku, a co niektórym ślinka ciekła na sam widok specjałów. A potem przyszedł czas na tańce przy największych studniówkowych przebojach. - Plan jest prosty. Jak najlepiej się bawić. Po to tu jesteśmy – mówił Mateusz Zieliński.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter