Ceny ropy spadają w związku z silniejszymi perspektywami podaży
Co wpływa na ceny ropy na światowych rynkach? Czynników, które mają wpływ na cenę za baryłkę jest naprawdę sporo, jednak do najważniejszych z pewnością należy aktualny popyt oraz podaż. To właśnie zwiększona podaż sprawiła, że ropa brent wyraźnie staniała w ostatnim kwartale 2022 roku. Co ważne, zapowiadają się dalsze spadki cen, które mają być efektem wzrostu podaży rosyjskiej ropy na światowych rynkach.
Ładunki ropy z rosyjskich portów bałtyckich mają bowiem wzrosnąć w tym miesiącu o 50% od grudnia, ponieważ sprzedawcy starają się zaspokoić silny popyt w Azji i skorzystać z rosnących światowych cen energii, o czym już teraz informują handlowcy i wyliczenia Reutera. Istotny jest także fakt, że zgodnie z zapowiedziami handlowców ładunki ropy Urals i KEBCO z Ust-Ługi w dniach 1-10 lutego mogą wzrosnąć do 1,0 mln ton z 0,9 mln ton w planie na ten sam okres stycznia. Jak wpłynie to na ceny ropy w najbliższym czasie?
Otóż, przewidywane są dalsze spadki cen, które powinni odczuć również kierowcy na stacjach paliw. „Jeżeli rosyjska podaż utrzyma się na wysokim poziomie do przyszłego miesiąca, ropa prawdopodobnie będzie nadal spadać” – powiedział John Kilduff, partner w Again Capital LLC w Nowym Jorku.
Sankcje nakładane na Rosję powodują, że kraje UE ograniczają, a niebawem zaprzestaną kupowania rosyjskiej ropy. Oczywiście nie oznacza to, że zniknie ona z rynku, ponieważ importerem pozostaje w tym przypadku między innymi Turcja, a także państwa azjatyckie, czy afrykańskie. W efekcie rosyjskiej ropy na rynku pozostaje tyle samo, a różnią się jedynie kierunki, w których ona płynie.
Zasadne pozostaje również pytanie, czy państwa, które kupują rosyjską ropę (np. Indie) nie zaczną przerabiać jej we własnych rafineriach, a następnie zupełnie legalnie sprzedawać do krajów UE, czy Wielkiej Brytanii. W efekcie stanowiłoby to jedynie utrudnienie dla Rosji, która zostaje zmuszona do włożenia większego wysiłku w celu znalezienia nowych odbiorców eksportowanej ropy.
Zwiększenie podaży rosyjskiej ropy w pierwszym kwartale 2023, a także słabe notowania dolara powodują, że w najbliższych miesiącach trudno spodziewać się znaczących podwyżek jej cen na światowych rynkach. Te według ekspertów mogą pojawić się w okolicach czerwca, kiedy to może wystąpić deficyt deficyt surowca na rynkach. Przyczyna upatrywana jest w zwiększonym popycie ze strony Chin, których gospodarka powinna w pełni się obudzić po covidowych ograniczeniach. Jak oceniają analitycy Goldman Sachs Group Inc. kosztująca obecnie około 85 dolarów za baryłkę ropa brent może zwyżkować do IV kwartału 2023 roku do poziomu 105 USD za baryłkę.
Podsumowując należy stwierdzić, że zwiększona podaż rosyjskiej ropy na początku 2023 roku pozwala spodziewać się uniknięcia podwyżek cen w najbliższych miesiącach. Te mogą z kolei nastąpić latem oraz w końcówce roku.