Zatrzymać jarosławianki

7
27.01.2024
Zatrzymać jarosławianki
fot. Anna Dembińska
W niedzielne popołudnie (28 stycznia) piłkarki ręczne Startu podejmą przedostatnią drużyną w tabeli Handball JKS Jarosław. Czy elblążankom uda się zrehabilitować za porażkę z beniaminkiem Orlen Superligi Kobiet?

Przegrana Startu ze Szczypiornem Kalisz była zapewne dla wielu sporym zaskoczeniem. Elblążanki zamiast umocnić się na szóstym miejscu w tabeli, straciły trzy punkty, które w ostatecznym rozrachunku mogą okazać się kluczowe. Drużyna Romana Monta ma na swoim koncie dwanaście punktów, tyle samo ma Galiczanka, a oczko mniej koszalinianki. Najbliższy przeciwnik naszej drużyny ma zaledwie sześć punktów, jednak w ostatnim czasie prezentuje się z bardzo dobrej strony. Do JKS wróciła Valentina Kozimur (Nestiaruk), która jest ważnym ogniwem tej drużyny. W poprzedniej kolejce jarosławianki sprawiły ogromną niespodziankę, remisując w regulaminowym czasie gry z brązowym medalistą, a wcześniej uległy tylko jednym trafieniem wicemistrzyniom Polski. Wydaje się zatem, że zespół Michała Kubisztala jest na fali wznoszącej i do Elbląga przyjedzie po komplet punktów.

- Ostatnie mecze pokazały, że potrafimy grać z wyżej notowanymi rywalami - mówiła skrzydłowa Wiktoria Kostuch. - Udało nam się wywieźć cenny punkt z ciężkiego terenu z Kobierzyc. Na dole tabeli robi się ścisk, a my potrzebujemy tych punktów jak tlenu. Na pewno musimy wyeliminować z naszej gry przestoje, które kosztują nas za dużo w ostatecznym rozrachunku. W Elblągu nie gra się łatwo, ale jedziemy tam po komplet punktów - powiedziała była zawodniczka Startu, a teraz najskuteczniejsza piłkarka JKS.

Trener Startu Roman Mont spodziewa się ciężkiego pojedynku - Pozycja Jarosławia w tabeli jest dość myląca. W ostatnich meczach zespół prezentuje się bardzo solidnie, przegrał dopiero po rzutach karnych z brązowym medalistą, a z MKS Lublin przegrał tylko jedną bramką. Wróciły zawodniczki, które decydowały o sile zespołu w poprzednim sezonie. Będzie to bardzo trudny przeciwnik. Recepta na niego? JKS ma krótką ławkę, więc zwiększenie przez nas tempa gry, dużo biegania w jedną i drugą stronę, nie możemy pozwolić przeciwnikowi ustawiać się do obrony oraz musimy wykorzystywać sytuacje stuprocentowe, z czym w pierwszym meczu mieliśmy duży problem - powiedział trener EKS.

 

Mecz Startu z JKS rozegrany zostanie w niedzielę (28 stycznia) w hali przy al. Grunwaldzkiej, początek o godz. 16.

 

Zobacz tabelę i terminarz Orlen Superligi Kobiet.

Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

To on jeszcze jest trenerem... Co tam musi się wydarzyć aby go ywalic
Kibic wyjątkowy (2024.01.27)

info

7  
  0
Ty pseudo trenerze zacznij w końcu ustawiać atak pozycyjny jakieś proste rzeczy typu jugo z atakiem do bramki a nie szybkie tempo. Wfista nie trener
(2024.01.27)

info

8  
  0
Trenerze zacznij od podstaw typu jugo krzyżówki itp a nie szybkie tempo meczu. Widać brak wiedzy do szkoły wf prowadzić a nie ekstraklasę
Papito. (2024.01.27)
Gdyby kibice mieli przysłowiowe "jaja" to powinni zbojkotować ten mecz skoro opinia kibiców jest stale ignorowana przez klub i jego władze. Może puste trybuny wstrząsnęły by tymi niereformowalnymi siedzącymi w tzw "kukułczym" gnieździe loży VIP i świadomie oraz celowo prowadzący klub do likwidacji.
(2024.01.27)
eks falstart elbląg i ich plany...
Rywin (2024.01.27)

info

0  
  0
Na kuponach 2
(2024.01.27)
Ten zespół powinien nazywać się BLAMAZ ELBLĄG
Power jumper (2024.01.28)