Szczęśliwa wygrana Startu
Pojedynek JKS Handball JarosÅ‚aw z EKS Start ElblÄ…g byÅ‚ niezwykle ważny dla obu drużyn i tym z cyklu "za sześć punktów”. Przed spotkaniem zespoÅ‚y dzieliÅ‚ zaledwie jeden punkt, Start miaÅ‚ trzy oczka, JKS jedno wiÄ™cej.
Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęły elblążanki, wyróżniała się Tatsiana Pahrabitskaya, która zdobyła dwie pierwsze bramki dla EKS, a potem wykańczała kontrataki swojej drużyny. Białoruska skrzydłowa do 12. minut zdobyła aż pięć goli i wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 8:3. Po przerwie zarządzonej na prośbę trenera Michała Kubisztala, dwie bramki rzuciła była zawodniczka EKS Wiktoria Kostuch i tym razem na rozmowę swoje zawodniczki zaprosił Roman Mont. Chwilę później elblążanki rozegrały efektowną akcję, wrzutkę Weroniki Weber wykończyła Vitoria Macedo i w 17. minucie było 5:9. Bardzo dobre zawody rozgrywała Małgorzata Ciąćką, wielokrotnie broniąc rzuty miejscowych piłkarek. Po dwóch z rzędu bramkach Weroniki Weber, Start odskoczył na pięć goli. Niestety w kolejnych minutach skuteczniejsze były jarosławianki, które zniwelowały straty do dwóch goli. Zespoły udały się na rozerwę przy wyniku 9:11.
Po zmianie stron gospodynie ruszyły do ataku i błyskawicznie doprowadziły do wyrównania. Elblążanki oddawały złe rzuty, nie wracały do obrony i po kolejnej kontrze JKS przegrywały 11:14. Nawet przerwa zarządzona na prośbę trenerka EKS na niewiele się zdała. Szwankowała gra w obronie i rywalki odskoczyły na pięć trafień. Elblążanki przez dziesięć minut nie potrafiły pokonać Weroniki Kordowieckiej, by w końcu niemoc swojej drużyny przerwała Nikola Głębocka. Chwilę później przechwyt i kontrę zanotowała Vitoria Macego, kolejną bramkę dorzuciła obrotowa EKS i było 17:14. Przyjezdne dalej walczyły o zniwelowanie strat, wykorzystywały błędy rywalek i w końcu w 50. minucie doprowadziły do wyrównania po 17. W kolejnych akcjach na zmianę wyniku nie pozwalały bramkarki obu drużyn, wielokrotnie broniąc także w sytuacjach sam na sam. Kolejne trafienie padło dopiero w 57. minucie, a zdobyła je rzutem do pustej bramki Vitoria Macedo. Miejscowe mogły doprowadzić do wyrównania, jednak kontrę obroniła Małgorzata Ciąćka, a po wbiegnięciu na koło gola zdobyła Tatsiana Pahrabitskaya i Start prowadził 19:17. 40 sekund przed syreną kończącą mecz z 7. metra trafiła Sandra Guziewicz, a rzut elblążanek odbiła Weronika Kordowiecka. Ostatnie sekundy to zacięta walka jarosławianek o doprowadzenie remisu, na szczęście elblążanki obroniły ostatni rzut wolny i mogły się cieszyć ze zwycięstwa 19:18.
JKS Handball Jarosław - EKS Start Elbląg 18:19 (9:11)
JKS: Kordowiecka, Musakova, Kubisztal - Byzdra 5, Kostuch 4, Dmytrenko 3, Kozimur 2, Guziewicz 2, Matuszczyk 2, Szczotka, Skubacz, Galas, Luberecka, Strózik, Hawryluk.
EKS: Ciąćka, Radojcić - Pahrabitskaya 7, Macedo 5, Weber 4, Głębocka 2, Stapurewicz 1 Wołoszyk, Bancilon, Kuźmińska, Tarczyluk, Grabińska, Owczarek, Stefańska.
Zobacz tabelÄ™ i terminarz Orlen Superlig kobiet.
Kolejny mecz elblążanki zagrają na wyjeździe 21 października z MKS Urbis Gniezno.