Z Wisłą tylko punkt

43
09.05.2018
Autorem pierwszej bramki, którą Olimpia strzeliła na wiosnę w Elblągu został niezawodny Anton Kolosov.  Po pierwszej połowie żółto-biało-niebiescy prowadzili, jednak nie potrafili dowieźć zwycięstwa do końcowego gwizdka. Mimo ambitnej gry i wielu sytuacji strzeleckich Olimpia zremisowała z Wisłą Puławy 1:1. Zobacz fotoreportaż i filmowy skrót z meczu.
Dzisiaj mogliśmy oglądać jedno z lepszych spotkań Olimpii Elbląg w rundzie wiosennej. Było dużo walki, elblążanie skonstruowali wiele akcji strzeleckich, w których tylko szczęście ratowało Wisłę Puławy od straty bramki. Ofensywa puławian także nie próżnowała i kilkakrotnie była blisko umieszczenia piłki w bramce Kacpra Tułowieckiego. Ostatecznie obie drużyny strzeliły po jednej bramce i z przebiegu gry remis wydaje się wynikiem sprawiedliwym. Chociaż kibice jednej i drugiej drużyny mogą mieć głębokie (i usprawiedliwione) poczucie niedosytu.
   Mecz rozpoczął się od ataków drużyny gości. Wisła Puławy w tym sezonie walczy o utrzymanie i punktów potrzebuje jak przysłowiowa kania dżdżu. Stąd otwarta gra puławskiego zespołu, który od początku przejął inicjatywę. Goście doskonałą sytuację mieli już w 8. minucie , kiedy to Irakli Meskhiia kiwał się z Kacprem Tułowieckim, na szczęście elbląski bramkarz wyszedł z tarczą z tej rywalizacji. W 12. minucie szczęścia próbował Michał Kobiałka, ale strzelał niecelnie.
   Olimpia rozkręcała się powoli. Warto zauważyć świetną postawę Antona Kolosova, który z upływem czasu stwarzał coraz większe zagrożenie pod bramką gości. W 19. minucie jego rajd zakończył się podaniem do Piotra Kurbiela, który nie zdołał wykorzystać sytuacji, ale w 39. minucie napastnik Olimpii zdobył pierwszego gola, jaki na wiosnę elbląski zespół strzelił na własnym obiekcie. Najpierw na lewym skrzydle Piotr Kurbiel podał do Michała Kiełtyki, ten dośrodkował, a popularny Antek stał tam, gdzie stać powinien i strzałem głową dał Olimpii prowadzenie.
   Jeszcze przed przerwą powinno być 2:0. Radosław Stępień odzyskał piłkę w środku pola, pobiegł w kierunku bramki Sebastiana Madejskiego. Niemal w ostatniej chwili dostrzegł lepiej ustawionego Piotra Kurbiela, więc podał. Elbląski napastnik przez chwilę się zawahał, którą nogą strzelić i te ułamki sekund zadecydowały, że po jego uderzeniu piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców.
Z Wisłą tylko punkt
fot. Michał Skroboszewski

   Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza – od ataków gości. Tylko tym razem Olimpia szybciej odzyskała inicjatywę i dążyła do poprawienia rezultatu. W 56. minucie groźnie strzelał Michał Kiełtyka, bramkarz gości wyłapał piłkę. Minutę później piłka odbiła się od poprzeczki po strzale Antona Kolosova. I wtedy zupełnie niespodziewanie wyrównali goście. W 61. minucie piłka po strzale Piotra Zmorzyński odbiła się jeszcze od nogi jednego z elbląskich obrońców i wpadła w samo okienko.
   Od tego momentu raz jedna, raz druga drużyna próbowała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyści. W Olimpii szczęścia próbowali m.in. Anton Kolosov, Rafał Lisiecki i Krzysztof Niburski. Ale albo dobrze bronił bramkarz gości, albo piłka minimalnie mijała bramkę Wisły. Goście odgryzali się tym samym, ale dobrze grała obrona Olimpii. „Piłkę meczową” miał w tym spotkaniu Mateusz Szmydt, który w 90. minucie strzelił minimalnie nad bramką Sebastiana Madejskiego.
   Tym razem nie udało się wygrać. Ale widać postęp w grze i w niedzielę do Radomia Olimpia powinna jechać z podniesioną głową. Pod warunkiem, że do niedzieli zachowają dzisiejszy poziom gry i agresji.
   
   Olimpia Elbląg – Wisła Puławy 1:1 (1:0)
   
1:0 — Kolosov (39 min. ), 1:1 — Zmorzyński (61 min.)
   
   Olimpia: Tułowiecki – Lewandowski, Wenger, Balewski, Filipczyk, Korkliniewski (68' Ressel), Kolosov, Kurbiel (61' Lisiecki), Stępień, Niburski (75' Szmydt), Kiełtyka (84' Szołtys)
   

   Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Tra la la bum cyk cyk Dana dana ucha cha Dylu dylu usia siusia Hej hop hejże ha!
Wieśniak (2018.05.09)

info

14  
  5
Niech się ten sezon na leszcza skończy jak najszybciej bo nie mogę patrzeć na wyniki naszej Olimpii może w przyszłym sezonie będzie lepiej
(2018.05.09)

info

22  
  5
Mecz sprze..dany Zero ambicjii koledzy zero !!! Dno badziewie Brak szacunku dla kibicow prezesku
Dgbb (2018.05.09)
Oddali punkt Wisłe zeby się utrzymała a Olimpia i tak o nic nie gra wiec mogli se na to pozwolić.Pompowanie balonika było tylko a i tak kazdy wiedział ze nie awansuja
O.E (2018.05.09)
@Dgbb - Jak mecz sprzedany to zgłoś to do prokuratury. Kibic z Ciebie jak sam ch**
(2018.05.09)
3pkt mogli wisle oddac aby sie utrzymala tak pewnie mialo byc ksiadz juz sianko liczy
(2018.05.09)

info

14  
  5
Olimpio czy jestes w stanie wygrac jakis mecz bo to wszystko wyglada na blazenade czas powiedziec wprost ze w tym sezonie liczy sie tylko kasa z pro sys junior ale wypadaloby cos wygrac dla wiernych kibicow OE
Maczawada (2018.05.09)

info

16  
  4
olimpia zremisowała bo jak by wygrała to by w sobote jechała do radomiaka wygrała by i były by baraze a tak byc nie moze juz ksiadz to dopilnuje
(2018.05.09)

info

15  
  3
olimpia remis radomiak w leb od lksu 5:0 ale po co wygrac lepiej zremisowac brak slow kopiecie tak od lat o nic w tej 2lidze kopcie dalej przez 10 lat a wy kibice ogladajcie mecze bez walki i ambicji grajacej olimpii o nic lepiej na juniorow sie przejsc
(2018.05.09)

info

13  
  3
CAŁY STADION ŚPIEWA Z NAMI WY.. JUNIORAMI macie swoja elblaska mlodziez i prezesa dzieki nim OE na wiosne nie wygrała jeszcze żadnego meczu na A8 przed wlasna publicznoscia dziekujemy a teraz idzcie do yolo tam jest fajnie.
AntyJunior (2018.05.09)



Reklama X