Z piekła do nieba. Szalony mecz Kram Startu! (piłka ręczna)

36
25.01.2017
Z piekła do nieba. Szalony mecz Kram Startu! (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska
W rozegranym awansem meczu 17. kolejki PGNiG Superligi kobiet elbląski Kram Start pokonał Energę AZS Koszalin 20:17. Dzięki temu zwycięstwu elblążanki zrównały się punktami z Pogonią Szczecin i przeskoczyły w ligowej tabeli Zagłębie Lubin, z którym to zmierzą się już w najbliższą sobotę. Zobacz zdjęcia z meczu.
Mecz pomiędzy Startem a AZS zaplanowany został początkowo na 11 lutego, jednak w tym czasie nasza drużyna walczyć będzie w Challenge Cup. Koszalinianki rozpoczęły drugą rundę od wygranej z KPR Jelenia Góra i KPR Gminy Kobierzyce. W minionej kolejce Akademiczki przegrały z lubińskim Zagłębiem i wygraną nad Startem bardzo chciały sobie powetować tę porażkę. Z kolei nasza drużyna także pokonała Jelenią Górę i Kobierzyce, a do tego doszło jeszcze zwycięstwo nas Piotrcovią. Przed dzisiejszym meczem obie drużyny dzieliły cztery punkty w ligowej tabeli. AZS z dorobkiem szesnastu oczek zajmowało miejsce siódme, EKS z dwudziestoma punktami było dwie lokaty wyżej. Jeśli nasza drużyna chce dogonić czołówkę, nie może sobie pozwolić na stratę punktów z drużynami z jej zasięgu, a nawet teoretycznie lepszymi i dziś musiała pokonać Koszalin.
   Gospodynie fatalnie rozpoczęły dzisiejszy mecz. Gra siedmioma zawodniczkami w polu w ogóle się nie kleiła i na pierwsze trafienie naszej drużyny musieliśmy czekać aż dziesięć minut. Już po drugim golu Akademiczek, trener Andrzej Niewrzawa poprosił o czas. Po wznowieniu gra elblążanek nadal pozostawiała wiele do życzenia. Co prawda przyjezdne również nie grzeszyły skutecznością, jednak pokonały nasze bramkarki czterokrotnie, z czego aż trzy bramki rzuciła Romana Roszak. W zasadzie tylko przez pięć minut pierwszej połowy, gospodynie dostosowały się do poziomu rywalek i bramki padały naprzemiennie. Od stanu 4:6 znów na parkiecie brylowały koszalinianki. Ich szczelna defensywa oraz dobra postawa Beaty Kowalczyk między słupkami spowodowała, że Kram Start stanął. Złe rzuty, odgwizdywane faule w ataku, pomyłki przy podaniach sprawiły, że od 15 do 25. minuty piłkarki EKS nie rzuciły ani jednej bramki, a straciły siedem. Czas dla Koszalina więcej korzyści przyniósł naszej drużynie. Ciężar zdobywania goli wzięła na swoje barki Aleksandra Jędrzejczyk i to ona rzuciła dwie kolejne bramki dla naszej drużyny. Do przerwy elblążanki zanotowały sześć goli, koszalinianki czternaście.
   Takiego obrotu sprawy chyba mało kto się spodziewał. Nasze piłkarki rewelacyjnie rozpoczęły drugą odsłonę zawodów. Świetnie w ataku grała Joanna Waga, która co rusz wbiegała na szósty metr i rzuciła trzy bramki z rzędu. Nasze zawodniczki grały twardo w obronie, bezkompromisowo w ataku, do tego świetnie między słupkami spisywała się Sołomija Szywerska. Gospodynie rzuciły sześć bramek z rzędu i było 13:14. Dość powiedzieć, że koszalinianki swoje pierwsze trafienie w drugiej połowie meczu zanotowały dopiero w 45. minucie. Chwilę później po raz trzeci na ławkę kar została odesłana Monika Michałów i była zawodniczka EKS resztę meczu musiała obejrzeć z trybun. Przyjezdne bardzo męczyły się w ataku i w 53. minucie rzuciły dopiero trzecią bramkę w drugiej połowie i jak się później okazało ostatnią w tym meczu. Warto zaznaczyć dobrą postawę Aleksandry Stokłosy, która trzykrotnie świetnie ustawiła się w obronie i wywalczyła piłkę dla swojej drużyny. Z kolei w ataku niezłe zawody rozgrywała Aleksandra Jędrzejczyk, która w 59. minucie wyprowadziła naszą drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Bramka Pauliny Muchockiej doszczętnie pogrzebała szansę koszalinianek na korzystne rozstrzygnięcie w tym meczu. Kram Start wygrał 20:17.
   [fotoc]
   
   Kram Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 20:17 (6:14)
   Start:
Szywerska, Powaga - Waga 5, Jędrzejczyk 5, Lisewska 5, Andrzejewska 2, Balsam 1, Muchocka 1, Stokłosa 1, Dankowska, Hawyszko, Grobelska, Kwiecińska, Gerej, Szopińska.
   AZS: Kowalczyk, Wiercioch - Stasiak 4, Sądej 4, Błaszczyk 3, Roszak 3, Michałów 1, Nestsiaruk 1, Izak 1, Protsenko, Budnicka, Tracz, Domaros, Chmiel, Kaczanowska, Piwowarczyk.
   
   Kolejne spotkanie elblążanki także rozegrają przed własną publicznością. W najbliższą sobotę (28 stycznia) o godz. 17 zmierzą się z Zagłębiem Lubin.
   
   
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

   
Anna Dembińska

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Koszmar z happy endem. Brawo dziewczyny!
(2017.01.25)

info

26  
  0
naprawdę, pierwsza połowa koszmarna, dzięki za drugą.
kibicikibicka (2017.01.25)

info

19  
  1
drukarze kto im dał gwizdki, 10 fauli ofenswnych Koszalina z czapy
AZS (2017.01.25)
Brawo dziewczyny!!!Takie mecze budują atmosferę w zespole A kibice są jeszcze silniejsi i pokazemy jeszcze wiekszy ogień w sobotę!!! Wszyscy na mecz z Lubinem!!
Kocciii kocela (2017.01.25)

info

23  
  1
Najlepiej zrzucać wszystko na sędziów. Jak ma się przeciwnika na łopatkach po pierwszej połowie to w drugiej się to kontroluje lub jeszcze poprawia. To cechuje klasowe zespoły. Gratulacje dla Elbląga skoro Azs nie chciał wygrać :)
AZS 2 (2017.01.25)
ojaciepie**ole
JiLniezalogowany (2017.01.25)

info

8  
  0
Brawooo dziewczyny za drugą połówkę :P :)
dumna (2017.01.25)

info

10  
  1
a co ze skrzydłem !? czy żaden gamoń w klubie nie widzi że ta pozycja to dramat ! bez wzmocnień na tej pozycji nigdy nie zdobędziemy medalu nawet czwartego miejsca w tym systemie rozgrywek chyba że zarząd chce mieć tylko przeciętną drużynę w walce o miejsca 5-6
(2017.01.25)

info

6  
  2
a znawcy znowu wszystko na sędziów
(2017.01.25)

info

5  
  4
Komu leży Start na sercu i jest prawdziwym kibicem tego klubu i kocha te miasto ten w SOBOTĘ O GODZ 17 Przyjdzie dopingować START!!
Kocciii kocela (2017.01.25)

info

17  
  1