'Wygraliśmy rozumem' (komentarze pomeczowe)

5
13.04.2017
Piłkarki Kram Startu pokonując szczecińską Pogoń, nie pozwoliły uciec czołówce ligowej tabeli, a dopisując kolejne dwa oczka, umocniły się na trzecim miejscu. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy rozegrały dobre spotkanie i w pełni zrehabilitowały się za wpadkę w Gdyni. - Zagrałyśmy lepiej i mocniej w obronie niż w Gdyni i to był klucz do zwycięstwa. Były przestoje, ale mecz jest wygrany i to cieszy - powiedziała Magda Balsam.
O wysokiej porażce w Gdyni, która miała miejsce kilka dni temu, nasze piłkarki musiały zapomnieć jak najszybciej, bo czekał na nie kolejny wymagający przeciwnik. Szczecinianki przyjechały do Elbląga uskrzydlone pokonaniem mistrzyń Polski i z nadzieją na dogonienie czołówki tabeli. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy zastopowały ich ambicje i pokazały, że poważnie myślą o zdobyciu medalu w tym sezonie. Chociaż początek meczu ułożył się po myśli przyjezdnych, to zawodniczki Kram Startu szybko doprowadziły do wyrównania, a potem toczyły wyrównaną walkę. W 40. minucie gospodynie odskoczyły na cztery bramki (20:16) i mogło wydawać się, że już jest po meczu. Przyjezdne zdołały jednak doprowadzić do kolejnego remisu, a ten padł w 53. minucie i mecz rozpoczął się niejako na nowo. W końcówce to nasze piłkarki zachowały więcej zimnej krwi, mądrze rozgrywały akcje i ostatecznie rzuciły trzy bramki więcej od rywalek (29:26).
   - Takie przedświąteczne zwycięstwo dało nam nieco wiosennego optymizmu - powiedział po spotkaniu Andrzej Niewrzawa. - Mieliśmy dzień mniej czasu na odpoczynek od Szczecina, bo on rozgrywał mecz w sobotę. Ważne było, żeby szybko zmazać negatywną energię, żeby wyrzucić negatywne emocje, zatriumfować. Bardzo się ciesze i gratuluje zawodniczkom, że mimo zmęczenia poradziły sobie, zachowały chłodną głowę. Wygraliśmy dziś rozumiem - podsumował trener Kram Startu.
   Piłkarki naszej drużyny podkreślały, że zależało im na rehabilitacji za porażkę w Gdyni.
   - Dziś podjęłyśmy walkę, a tego właśnie zabrakło w ostatnim meczu. Najważniejsze jest to, że wracamy do siebie i mam nadzieję, że już nigdy więcej nie przydarzy nam się taki mecz jak w Gdyni, a wręcz przeciwnie, że będziemy grały tak jak z Pogonią, czyli walecznie, do końca, o każdy centymetr parkietu - powiedziała Paulina Muchocka.[fotoc]- Chciałyśmy pokazać, że mecz z Vistalem był wypadkiem przy pracy. Pokazałyśmy, że każdemu może zdarzyć się wpadka. W końcu kiedyś na chwileczkę musiało z nas zejść powietrze. Z Pogonią od początku do końca grałyśmy swoją piłkę i odskoczyłyśmy rywalowi - dodała Aleksandra Stokłosa.
   - Pogoń to silny przeciwnik, zresztą teraz już nie ma słabych rywali. Ten mecz był dla nas potrójnie ważny ze względu na układ tabeli, ale też dla nas samych. Po meczu w Gdyni i naszym falstarcie, gdzie przespałyśmy pierwsze dwadzieścia minut, zależało nam żeby wrócić na dobre tory i kontrolować ten mecz od samego początku. Cieszymy się bardzo, że nam się to udało - powiedziała Ewa Andrzejewska.
   
   Kolejny mecz elblążanki rozegrają 22 kwietnia przed własną publicznością z Energą AZS Koszalin.
   
   
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

   
   
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

szkoda ze x3 a nie x5 CIAMAJDY i tyle!!!!!
(2017.04.13)

info

2  
  18
Brawo dziewczyny i ławka trenerska. Wygrywać wszystko u siebie plus wyjazdy w Szczecinie i Koszalinie i zobaczymy na co to starczy ? Lecimy lecimy lecimy i dalej o mistrza walczymy !!!
(2017.04.13)

info

9  
  1
A gdzie był ROZUM w Gdyni. .. .. Pustka? Tam to był mecz o medal i dziewczyny dały. .. ..
wiki (2017.04.14)

info

4  
  1
Ręczniary żebym ja kierował się rozumem. To alimentów bym nie płacił.
(2017.04.14)

info

0  
  0
teraz to mozemy walczyć o tylko o srebro oczywiście jak dziewczyny będą grały a lisu będzie w końcu żucała bramki nie tylko z karnych jak dotychczas
wiki (2017.04.16)

info

1  
  0