Były to m.in. zajęcia na sali gimnastycznej, treningi techniczne z kijem hokejowym oraz treningi stabilizacyjne pod okiem niezastąpionej pani trener Joanny Detmer. Pomimo wczesnych godzin porannych, o których zaczynały się treningi, zawodnicy byli bardzo zadowoleni i pracowali z zapałem.
Wszyscy wyciskali siódme poty, aby w trakcie obozu nauczyć się jak najwięcej. Hokeiści akceptowali nawet takie nietypowe dla nich zajęcia, jak trening z panią z łyżwiarstwa figurowego. Praktycznie każdy dzień obozu zaczynał i kończył się zajęciami na krytym lodowisku im. Heleny Pilejczyk. W międzyczasie dzieci miały półtoragodzinne zajęcia na sali gimnastycznej, około godzinny trening techniczny z kijem hokejowym a także trening stabilizacyjny przy użyciu sprzętu treningowego. Każdy dzień kończył się meczem,
w czasie którego zawodnicy mogli wykorzystać zdobyte w ciągu dnia umiejętności oraz przyzwyczaić się do różnych sytuacji w grze. Młodzi Wikingowie nie wiedzą co to zmęczenie, swoją godzinną przerwę poobiednią spędzali grając w szatni w unihokeja bądź grali w tenisa stołowego.
Było super i tylko panie sprzątające obiekt czasem groziły palcem i mówiły, że za głośno się zachowujemy.
Ostatniego dnia obozu Wikingów nagrodzeni zostali nie tylko trenerzy oraz uczestnicy, ale również rodzice, którzy pomagali w organizacji i gorąco kibicowali elbląskim hokeistom.
Dziękujemy Trenerowi Krzysztofowi Kurnickiemu oraz mamuśkom: Marcie Wocial i Dorocie Jaskulskiej. Jesteście najlepsi!
Od poniedziałku wracamy do zajęć zgodnie z rozkładem. Zapraszamy wszystkich chętnych do zabawy i nauki gry w hokeja. To fantastyczna przygoda i wiele radości!
Olga Jaskulska, zawodniczka UKS Wikingowie
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter